200 plików z wykorzystywaniem dzieci. Zapadł wyrok w Londynie
Podróżny w pociągu do Londynu zaalarmował służby po zobaczeniu nagrań na ekranie obcego mężczyzny. Jak informuje "The Mirror", policja zatrzymała 35-latka na stacji Euston, a sąd skazał go na karę więzienia.
Najważniejsze informacje
- Pasażer zgłosił policji, że współpodróżny ogląda treści z wykorzystywaniem dzieci w pociągu do Londynu.
- Funkcjonariusze BTP zatrzymali 35-letniego Davida Johnsona, zabezpieczyli telefon z niemal 200 plikami.
- Sąd skazał go na 2 lata i 3 miesiące więzienia. Obowiązuje go 10-letni SHPO i rejestr sprawców.
Do szokującego zdarzenia doszło w brytyjskim pociągu relacji Stafford–Londyn. Jeden z pasażerów zauważył, że siedzący przed nim mężczyzna pisze do kogoś bardzo niepokojące wiadomości. Mężczyzna przechwalał się w telefonie, że ma "każdy rodzaj" materiałów, dodając po chwili przerażający szczegół: "tylko dziecięce nagrania".
Sytuacja stała się jeszcze gorsza, gdy na ekranie smartfona pojawił się film z udziałem małego dziecka. Świadek, wstrząśnięty tym, co widzi, nie czekał ani chwili. Jak podaje brytyjski dziennik "The Mirror", pasażer natychmiast zmienił wagon, aby odizolować się od mężczyzny, i o wszystkim powiadomił policję kolejową.
Do interwencji doszło 23 września 2025 roku. Gdy pociąg wjechał na stację London Euston, na peronie czekali już funkcjonariusze. Policjanci natychmiast zatrzymali 35-letniego Davida Johnsona pod zarzutem posiadania nieprzyzwoitych obrazów dzieci.
Dał wielki popis. Ręce same składają się do braw
Dowody były widoczne niemal od razu – już na ekranie blokady telefonu mężczyzny znajdował się plik o charakterze pedofilskim. Zatrzymany zachowywał się przy tym wyjątkowo bezczelnie: prosił służby o zwrot telefonu, tłumacząc, że "musi coś skasować".
Po aresztowaniu policja przeszukała dwa adresy powiązane z Johnsonem i zabezpieczyła kolejne nośniki danych. Dokładna analiza wykazała, że mężczyzna zgromadził niemal 200 plików z wykorzystywaniem dzieci, z czego aż 105 należało do najcięższej kategorii A.
Śledczy dotarli również do wstrząsających rozmów. W jednym z zapisów czatów Johnson był przekonany, że pisze z 13-latką, z którą umawiał się na seks. Kolejna rozmowa dotyczyła odwołania tego spotkania z powodu złego samopoczucia dziewczynki. Funkcjonariusze BTP potwierdzili jednak, że wspomniana nastolatka nie istniała, a cała sytuacja obnażyła mroczne zamiary przestępcy.
200 plików z wykorzystywaniem dzieci
Po zebraniu całego materiału dowodowego, prokuratura postawiła mężczyźnie oficjalne zarzuty. Podczas rozprawy David Johnson przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Potwierdził, że odpowiada za tworzenie nieprzyzwoitych obrazów dzieci (sześć zarzutów) oraz dwukrotną próbę nawiązania kontaktu seksualnego z dzieckiem. Przyznał się również do planowania i ułatwiania przestępstwa seksualnego wobec osoby nieletniej.
Finał sprawy rozegrał się w kwietniu przed sądem w Londynie. Johnson usłyszał wyrok: dwa lata i trzy miesiące bezwzględnego więzienia. To jednak nie koniec konsekwencji. Sąd nakazał wpisanie go do rejestru sprawców przestępstw seksualnych na okres 10 lat.
Szybkie myślenie i odwaga mężczyzny, który zobaczył telefon Johnsona, pozwoliły nam błyskawicznie go zatrzymać i ujawnić skalę przestępstw. Chcemy mu szczerze podziękować, bo jego reakcja bezpośrednio doprowadziła do uwięzienia Johnsona - czytamy w oświadczeniu policji.