Ciała dwóch kobiet w domu. Podali tożsamość oprawczyni. Horror w USA

Morderstwo i samobójstwo w prestiżowej dzielnicy Park Slope na Brooklynie. 59-letnia Olga Bracero, wegańska szefowa kuchni, została zamordowana przez własną córkę. 23-letnia Kayla Wilson miała od dawna zmagać się z poważnymi zaburzeniami psychicznymi, a przerażona matka błagała sąsiadów o pomoc.

Zabiła własną matkę. Później popełniła samobójstwo.Zabiła własną matkę. Później popełniła samobójstwo.
Źródło zdjęć: © Facebook | Olga Bracero
Mateusz Domański

Ciała obu kobiet odnaleziono w sobotę wieczorem w ich domu - informuje "New York Post". Policja przybyła na miejsce po zgłoszeniu o nieprzytomnej osobie, jednak na ratunek było już za późno - obie zmarły w wyniku licznych ran kłutych. Śledczy nie mają wątpliwości: Kayla zabiła matkę, a następnie odebrała sobie życie.

Sąsiedzi wspominają Olgę Bracero jako niezwykle ciepłą i kulturalną osobę. Niestety, jej życie w ostatnim czasie zamieniło się w koszmar. Deshawn Jackson, bliski przyjaciel rodziny, wyznał w rozmowie z "New York Post", że 59-latka panicznie bała się własnego dziecka.

Według relacji sąsiada, problemy psychiczne Kayli nasiliły się po wspólnej wycieczce kobiet na Jamajkę. Matka podejrzewała, że córka mogła tam palić "szkodliwą marihuanę", która nieodwracalnie zmieniła jej psychikę.

Olga dzwoniła do mnie zrozpaczona. Mówiła: "ona walczy z demonami, a one każą jej robić złe rzeczy. Proszę, przyjdź i pomóż mi" - relacjonuje Jackson.

Mężczyzna twierdzi, że 23-latka cierpiała na schizofrenię i słyszała głosy, które popychały ją do agresji.

Nóż w kieszeni i bezradność systemu

Mimo że Kayla spędziła dwa tygodnie w szpitalu i przyjmowała leki, terapia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Tuż po powrocie do domu matka ponownie alarmowała sąsiadów, że córka chodzi po mieszkaniu z nożem ukrytym w kieszeni.

Córka Jacksona, Chaasadahyah, widziała Kaylę na dwa dni przed tragedią. Opisuje ją jako osobę całkowicie "wyłączoną", która błąkała się po ulicach bez żadnego kontaktu z rzeczywistością. - Widziałam ją przy supermarkecie. Szła zupełnie nieobecna, nawet nie słuchała muzyki, po prostu patrzyła przed siebie - opowiada 27-latka.

Dla lokalnej społeczności śmierć Olgi Bracero to ogromna strata. Kobieta nie miała w okolicy innej rodziny i traktowała sąsiadów jak najbliższych krewnych. - To uderzyło we mnie bardzo mocno. Załamałem się i płakałem. Nigdy bym nie pomyślał, że dojdzie do czegoś tak strasznego - podsumował Deshawn Jackson.

Wybrane dla Ciebie