Dotykała 18-latka w saunie. W hotelu był mąż. Wyrok dla Irlandki
Turystka z Irlandii musi zapłacić grzywnę po tym, jak napastowała seksualnie 18-letniego Szweda w saunie. Do zdarzenia doszło na wakacjach w Hiszpanii, gdzie kobieta była z mężem.
Irlandzka turystka została ukarana grzywną w wysokości 2700 euro po tym, jak przyznała się do dotykania genitaliów 18-letniego Szweda bez jego zgody. Dodatkowo ma zapłacić ofierze 500 euro odszkodowania. Jak przypomina "Daily Mail", do zdarzenia doszło w czerwcu 2025 r. w hotelu w Magaluf na Majorce. Kobieta przebywała tam na wakacjach ze swoim mężem.
Początkowo turystka zapowiadała walkę przed sądem i twierdziła, że doszło jedynie do nieporozumienia. Groziła jej kara nawet 18 miesięcy więzienia, jednak w dniu rozpoczęcia procesu niespodziewanie zmieniła stanowisko i przyznała się do winy. Dzięki ugodzie sprawa zakończyła się karą finansową.
Według aktu oskarżenia 3 czerwca 2025 r. około godz. 18.00 kobieta spotkała młodego Szweda w saunie hotelu Martinique. Para miała wcześniej rozmawiać, a następnie przenieść się do tureckiej łaźni parowej. Tam, jak ustalili śledczy, Irlandka miała dotykać jego intymnych części ciała.
W dokumentach sądowych, które przywołuje "Daily Maile" opisano, że kobieta "wykorzystując fakt, że nikogo innego tam nie było i działając wbrew jego (poszkodowanego - red.) woli, położyła ręce na jego genitaliach i zaczęła je pieścić, aż powiedział: "Nie, nie, nie" i wyszedł".
Młody turysta po zdarzeniu powiadomił obsługę hotelu, która wezwała policję. Funkcjonariusze zastali go wyraźnie zdenerwowanego i zatrzymali podejrzaną kobietę. Początkowo zaprzeczała, że doszło do kontaktu seksualnego, ale później mówiła o "nieporozumieniu".
Adwokat Irlandki, Joan Arbos, wcześniej przekonywał, że jego klientka nie uważała swojego zachowania za przestępstwo. - Nie akceptuje, że popełniła przestępstwo, ponieważ uważa, że to, co się wydarzyło, było zwykłym nieporozumieniem - mówił po jednym z posiedzeń sądu. Według osób związanych ze sprawą kobieta twierdziła, że źle odczytała sytuację. Miała sądzić, że mężczyzna jest nią zainteresowany, a rękę zabrała natychmiast, gdy zaprotestował.
Prokuratura początkowo domagała się nie tylko kary więzienia, ale również zakazu pracy z nieletnimi przez dwa lata oraz zwrotu kosztów sądowych. Ostatecznie uznano jednak, że wystarczająca będzie grzywna i odszkodowanie dla poszkodowanego. W Hiszpanii kary więzienia do dwóch lat wobec osób wcześniej niekaranych często są zawieszane. W tym przypadku sąd zdecydował się jednak zakończyć sprawę poprzez ugodę finansową.