Dramat w Bydgoszczy. Znaleziono ciało. Prokuratura ujawnia
Na torach w Bydgoszczy znaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Prokuratura bada okoliczności zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do śmierci 24-latka nie przyczyniły się osoby trzecie. - Zabezpieczono zwłoki do badań sekcyjnych, będzie pobrana krew w celu przeprowadzenia badań toksykologicznych - mówi o2.pl prok. Agnieszka Adamska-Okońska z prokuratury w Bydgoszczy.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałek (13 kwietnia). Na torach stacji kolejowej Bydgoszcz Wschód znaleziono ciało młodego mężczyzny. Na miejscu pojawiły się służby, które zaczęły badać przebieg tragicznego zdarzenia.
Służby ustaliły tożsamość zmarłego człowieka. Z informacji o2.pl wynika, że to 24-letni mężczyzna, mieszkaniec Bydgoszczy. Służby informują, że do jego śmierci doszło bez udziału osób trzecich. Mężczyzna sam położył się pod stojący jeszcze pociąg i czekał, aż ten ruszy.
Do śmierci mężczyzny doszło w poniedziałek, 13 kwietnia przed godz. 19:00. O godz. 19:00 o sprawie powiadomiony został prokurator. Zwłoki należą do młodego mężczyzny urodzonego w 2002 roku. Z oględzin przeprowadzonych na miejscu i wstępnych informacji wynika, że do zdarzenia nie przyczyniły się osoby trzecie - mówi o2.pl prok. Agnieszka Adamska-Okońska z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Prokuratura informuje, że wszczęte zostało śledztwo dotyczące pomocy lub namówienia do samobójstwa.
To standardowa kwalifikacja przyjmowana w tego typu zdarzeniach. Na ten moment mogę powiedzieć, że zabezpieczono zwłoki do badań sekcyjnych, będzie pobrana krew w celu przeprowadzenia badań toksykologicznych - dodaje prok. Adamska-Okońska.