Morderca z Southport nie okazał skruchy. "Będzie celem numer jeden za kratkami"

18-letni Axel Rudakubana został skazany na 52 lata więzienia za zamordowanie trzech dziewczynek w Southport, w Wielkiej Brytanii. "Morderca z Southport będzie prześladowany przez całe życie za kratkami" - ostrzega były więzień w rozmowie z "Daily Mail". Jak twierdzi, 18-latek może zostać poparzony "więziennym napalmem".

Rudakubana przebywa w izolacji, w londyńskim więzieniuRudakubana przebywa w izolacji, w londyńskim więzieniu
Źródło zdjęć: © Getty Images, Merseyside Police | Bloomberg

18-letni Axel Rudakubana, który przyznał się do zabicia nożem w 2024 roku trzech dziewczynek w wieku od sześciu do dziewięciu lat podczas lekcji tańca w brytyjskim mieście Southport, został skazany na co najmniej 52 lata więzienia. Sędzia Julian Goose podkreślił jednak, że "wysoce prawdopodobne" jest, iż Rudakubana nigdy nie odzyska wolności.

Rudakubanę osadzono w Belmarsh w południowym Londynie - jednym z najbardziej znanych więzień w Wielkiej Brytanii. 18-latek dla własnego bezpieczeństwa przebywa w izolacji. Teraz stał się "celem numer jeden" dla innych więźniów, którzy będą próbowali go zabić lub poważnie zranić z powodu tego, co zrobił - pisze brytyjski tabloid.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Piasek o Elonie Musk i sytuacji z tranzycją dziecka milionera. "To jedyny komentarz, który może dzisiaj wybrzmieć"

Zagrożenie dla Rudakubany będzie niezwykle wysokie. Dzieciobójcy znajdują się na samym dole hierarchii więziennej - przyznaje "DM" Ian Acheson, były dyrektor więzienia.

"Każdy więzień będzie chciał się nim zająć"

39-letni Ricky Killeen, były więzień, skazany na pięcioletnią odsiadkę za atak z maczetą, uważa, że Rudakubana nie może spać spokojnie. "Każdy więzień będzie chciał się nim zająć, bo zabijał dzieci" - mówi w rozmowie z brytyjskim tabloidem. "Nawet więźniowie z drobnym wyrokiem będą próbowali go zaatakować, ponieważ oznacza to, że w nagrodę dostaną więcej narkotyków od innych więźniów" - dodaje.

Według byłego więźnia, Rudakubana może zostać oblany gorącą wodą zmieszaną z cukrem. Nazywa się to "więziennym napalmem" i powoduje groźne oparzenia. Killeen twierdzi też, że więźniowie ostrzą uchwyty szczotek toaletowych, by używać ich jako improwizowanych noży podczas ataku.

Na razie nie wiadomo, czy Rudakubana pozostanie w Belmarsh, czy też zostanie przeniesiony do innego zakładu karnego. Zdaniem byłego więźnia, zabójca z Soutporth będzie narażony na ataki przez całe swoje życie w więzieniu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"