Nastolatka miała zostać zgwałcona na plebanii. Zaskakujący ruch prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Krośnie (woj. podkarpackie) umorzyła śledztwo dotyczące księdza B., którego rodzice nastolatki podejrzewają o przestępstwa na tle seksualnym. Jak ustalił Onet.pl, postanowienie nie jest prawomocne, a rodzina złożyła już zażalenie na decyzję śledczych.
Według "Onetu" sprawa dotyczy księdza B., który kilka lat temu trafił do parafii w Krośnie i angażował się w pracę z młodzieżą. Rodzice dziewczyny przekonują, że zgromadzony w postępowaniu materiał powinien zostać oceniony w sądzie, a nie zakończony na etapie prokuratury.
Jak miała wyglądać relacja księdza z nastolatką? Dziewczyna twierdzi, że wikary zgwałcił ją na plebanii
Z relacji opisanej w materiale Onet.pl wynika, że duchowny od początku aktywnie działał przy inicjatywach młodzieżowych, uczył też religii w podstawówce. Z czasem miał zacząć poświęcać szczególną uwagę jednej z dziewczyn.
Relacja księdza z nastolatką staje się bardziej intensywna, gdy dziewczyna kończy 15 lat. Duchowny zalewa ją wiadomościami, w których pisze, że ją kocha, chce spędzić z nią całe życie i że się z nią ożeni. Obiecuje, że dla niej wkrótce porzuci kapłaństwo, już dawno temu zrozumiał, że nie czuje powołania. Zabiera nastolatkę do swoich rodziców. Przedstawia ją jako jedną z wychowanek z grupy modlitewnej - czytamy na Onet.pl.
W dalszej części materiału wskazano, że w końcu ksiądz miał dopuszczać się wobec nastolatki przemocy na tle seksualnym, a do takich sytuacji miało dochodzić co najmniej kilka razy. Nastolatka miała twierdzić, że duchowny wymuszał zbliżenie seksualne, korzystając z przewagi fizycznej.
Prokuratura umorzyła śledztwo. Rodzice nastolatki są oburzeni
Jak podaje Onet.pl, rodzice dziewczyny zgłosili sprawę do prokuratury, gdy dowiedzieli się o charakterze relacji łączącej ich córkę z wikarym. Zgodnie z informacjami portalu, postępowanie wszczęto już rok temu z art. 197 par. 1 Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy doprowadzenia do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku zgody; przewiduje karę od 2 do 15 lat więzienia.
Informację o umorzeniu śledztwa przekazała właśnie "Onetowi" rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk. Jednocześnie zaznaczyła, że postanowienie prokuratora nie jest prawomocne.
Zażalenie rodziców: "dowody powinny trafić do sądu"
Onet ustalił również, że rodzice nastolatki złożyli zażalenie na umorzenie. W rozmowie z serwisem podkreślali, że nie akceptują takiego zakończenia postępowania i wskazywali na materiał dowodowy, który ich zdaniem powinien zostać oceniony w toku procesu sądowego.
Nie zgadzamy się w całości z umorzeniem śledztwa - mówili rodzice dziewczyny w rozmowie z Onetem.
Rodzice zwracali też uwagę, że dowody mają obejmować m.in. zrzuty ekranów rozmów z komunikatorów, nagrania, zeznania i opinie biegłych. Według nich nawet przy bardzo ostrożnym podejściu do oceny materiału sprawa powinna zostać rozstrzygnięta przez sąd.
W materiale "Onetu" opisano również, że rodzice nie posiadają wglądu w akta i uzasadnienie decyzji, ponieważ ich córka jest już dzisiaj pełnoletnia. Przekazywali, że dziewczyna znajduje się w trakcie leczenia psychiatrycznego oraz terapii psychologicznej i nie chce wracać do trudnych wspomnień.
Wszystkie dowody i opinie ekspertów dołączone do śledztwa wskazują co najmniej na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw na naszej córce przez księdza - podali dla Onet.pl rodzice dziewczyny.