Horror 13-latki miał miejsce w sobotę w lesie w Ostrowie. - Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że 14- i 15-latek postanowili "wymierzyć karę" swojej koleżance, kierując się rzekomymi pretensjami dotyczącymi jej zachowania. Podczas ataku jeden z nich użył wobec dziewczynki niebezpiecznego narzędzia oraz gazu pieprzowego - przekazała asp. sztab. Joanna Samula, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pucku, którą cytuje "Fakt".
Następnie obaj zadawali jej liczne ciosy po całym ciele. Chłopcy zabrali dziewczynie telefon komórkowy, który następnie zniszczyli, rzucając go o ziemię. Jak ustalili policjanci, grozili 13-latce, że jeśli ktokolwiek usłyszy o zdarzeniu, narazi swoje życie lub zdrowie - dodała.
WIDEOPrzejechał po 20-latku. Drastyczne nagranie. Wiadomo, kto kierował
Decyzja ws. oprawców
Dziewczyna powiedziała o wszystkim swojemu opiekunowi, który zgłosił sprawę policji. Nastolatkowie usłyszeli zarzuty. Decyzję ws. ich dalszych losów podjął już Sąd Rodzinny.
W środę odbyło się posiedzenie sądu, który zdecydował o zastosowaniu wobec obu nieletnich środka tymczasowego w postaci umieszczenia w schronisku dla nieletnich na okres trzech miesięcy - oznajmiła asp. sztab. Samula.
Rzeczniczka zauważyła, że decyzja sądu to jasny sygnał, że także osoby nieletnie ponoszą odpowiedzialność za swoje czyny, a przemoc rówieśnicza nie będzie tolerowana.