Dramat rozegrał się w niedzielę, 30 sierpnia, we wczesnych godzinach porannych. O godzinie 5:58 służby ratunkowe zostały wezwane do jednego z mieszkań (według ustaleń medialnych znajdującego się na osiedlu Holywell Heights) w związku z poważnymi obawami o bezpieczeństwo dziecka. Mimo natychmiastowej interwencji i desperackich wysiłków ratowników medycznych, życia dziewczynki nie udało się uratować - zmarła na miejscu zdarzenia.
Reakcja policji była natychmiastowa. Funkcjonariusze aresztowali siedem osób pod zarzutem morderstwa, które obecnie przebywają w policyjnym areszcie. Sprawa wciąż rodzi jednak więcej pytań niż odpowiedzi - informuje "The Sun".
Śledczy na razie nie podają, jakie relacje łączyły zatrzymanych z dzieckiem, ani czy wszyscy zamieszkiwali w lokalu, w którym doszło do tragedii. Wiadomo również, że policja wciąż weryfikuje wiek części z aresztowanych osób. Dokładna przyczyna śmierci noworodka pozostaje na ten moment nieznana, a służby czekają na wyniki dalszych ekspertyz.
Powołali zespół śledczy
Śledztwo prowadzi specjalna grupa dochodzeniowa. Detektyw Emma Knight, nadzorująca śledztwo (Senior Investigating Officer), zapewniła o pełnym zaangażowaniu zespołu.
Mamy specjalny zespół detektywów i oficerów, którzy ciężko pracują, aby zapewnić sprawiedliwość dla dziewczynki znajdującej się w centrum tego dochodzenia - przekazała detektyw Knight, cytowana przez "The Sun".