Obezwładnił zamachowca. Dlaczego nie strzelał?

Na plaży Bondi w Sydney doszło do masakry. Dwóch zamachowców zabiło 15 osób. Ahmed al-Ahmed postanowił obezwładnić jednego z zamachowców. Wyrwał mu broń i celował do napastnika. Dlaczego nie strzelał? - To nie jest jak w filmach - mówi "Daily Mail" był oficer australijskiej policji.

Ahmed al-Ahmed obezwładnił zamachowca.Ahmed al-Ahmed obezwładnił zamachowca.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

Podczas tradycyjnego święta Chanuki na plaży Bondi w Sydney tłumy ludzi cieszyły się celebracją, gdy nagle teatr wydarzeń zamienił się w koszmar. Dwaj uzbrojeni napastnicy otworzyli ogień do zgromadzonych uczestników. Zginęło 15 osób, a 40 zostało rannych.

Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer

W obliczu zagrożenia, w tłumie pojawił się cichy bohater. Ahmed al-Ahmed, nie zastanawiając się długo, postanowił działać. Mężczyzna zdołał obezwładnić jednego z napastników, tym samym ratując życie wielu osób uczestniczących w wydarzeniu.

Po dramatycznych wydarzeniach, Ahmed al-Ahmed sam został poszkodowany. Choć zdołał obezwładnić napastnika, został postrzelony i wymagał hospitalizacji. Udało mu się jednak wyrwać broń z rąk napastnika i skierował lufę w jego kierunku. Dlaczego nie strzelał?

To nie jest jak w filmach. To facet, który dosłownie poświęcił się, albo był gotów poświęcić, żeby ratować ludzkie życie. Zabranie komuś życia byłoby decyzją niezwykle trudną - mówi "Daily Mail" John Coyne, były oficer australijskiej policji.

Dodaje, że gdyby na jego miejscu znalazł się policjant lub żołnierz, prawdopodobnie również nie oddałby strzału. - Myślę, że to dowód głębokiego człowieczeństwa, że ​​tego nie zrobił, że nie dał się ponieść emocjom. Podjął prawdziwe decyzje i chylę przed nim czoła - dodaje Coyne.

Ahmed al-Ahmed przebywa w jednym ze szpitali w Sydney. Przeszedł już kilka operacji, bo ma aż pięć ran postrzałowych. 43-latek to właściciel sklepu z owocami, ojciec dwójki dziewczynek w wieku pięciu i sześciu lat. On sam 20 lat temu przyjechał z Syrii do Australii.

Wybrane dla Ciebie
Wbił nóż i uciekł. Jego brat nie żyje. 150 policjantów ruszyło w teren
Wbił nóż i uciekł. Jego brat nie żyje. 150 policjantów ruszyło w teren
Maja i Kinga nie żyją. Śledczy mają pewność w sprawie 17-latka
Maja i Kinga nie żyją. Śledczy mają pewność w sprawie 17-latka
Urodziła pijanego noworodka. Wieści o 38-latce. Głos z sądu
Urodziła pijanego noworodka. Wieści o 38-latce. Głos z sądu
"Odebrano szansę na sprawiedliwość". List matki zabójcy Adamowicza
"Odebrano szansę na sprawiedliwość". List matki zabójcy Adamowicza
Zastrzelił ją na ulicy. Przeszła "gruntowne szkolenie"
Zastrzelił ją na ulicy. Przeszła "gruntowne szkolenie"
Rzeźnik z Irpienia nagrodzony. Rosyjski wojskowy z nową posadą
Rzeźnik z Irpienia nagrodzony. Rosyjski wojskowy z nową posadą
Poważne obrażenia. 20-miesięczne dziecko w szpitalu
Poważne obrażenia. 20-miesięczne dziecko w szpitalu
Makabra w Bielsku Podlaskim. Strach wrócił na osiedle
Makabra w Bielsku Podlaskim. Strach wrócił na osiedle
Meksykanie przed sądem. 1 mln grzywny i 20 lat więzienia. O to są oskarżeni
Meksykanie przed sądem. 1 mln grzywny i 20 lat więzienia. O to są oskarżeni
Podpalił mieszkanie w Radomiu. Dwie osoby trafiły do szpitala
Podpalił mieszkanie w Radomiu. Dwie osoby trafiły do szpitala
Ruszył proces po zabójstwie 78-latka. Mord miała zlecić wnuczka
Ruszył proces po zabójstwie 78-latka. Mord miała zlecić wnuczka
Znaleźli ciało Pawła. Minęły miesiące. Przełom w Holandii
Znaleźli ciało Pawła. Minęły miesiące. Przełom w Holandii