Patrzyła na śmierć swojego dziecka. Zrobiła zdjęcie
Anne Mae Demegillo została oskarżona o morderstwo z premedytacją pierwszego stopnia - informuje "New York Post". 20-latka urodziła dziecko w toalecie, pozostawiła je na pewną śmierć i pochowała nieopodal domu.
Na Florydzie trwa proces 20-letniej Anne Mae Demegillo. Studentka college'u jest oskarżona o zabójstwo swojego nowonarodzonego dziecka. Ponadto ma zarzut znęcania się nad dzieckiem i niezgłoszenia śmierci osoby z zamiarem ukrycia dowodów.
Biuro szeryfa hrabstwa Flagler twierdzi, że policja została zaalarmowana dzięki przyjaciółce. 20-latka napisała do niej SMS, że urodziła dziecko w toalecie swojego domu, patrzyła, jak umiera, i je pochowała.
Studentka przyznała policji, że urodziła dziecko w toalecie i widziała, jak jej córka płakała, a wkrótce umarła - podaje "NY Post". Gdy uznała, że niemowlę zmarło, owinęła je ręcznikiem i umieściła w torbie podróżnej w szafie w domu.
Następnie wyszła na zajęcia. Gdy wróciła, postanowiła je pochować w niewielkim grobie obok domu. Śledczy odkryli, że kobieta miała w telefonie nie tylko zdjęcie swojego zabitego dziecka, ale również zdjęcie Casey Anthony, która 20 lat temu miała zabić swoją 2-letnią córkę, ale została uniewinniona od zarzutów.
W sieci szukała też informacji o noworodkach urodzonych przedwcześnie, ginekologu w Palm Coast i produktach zmniejszających płodność. Matka 20-latki nie wiedziała, że jej córka jest w ciąży.