WAŻNE
TERAZ

725 tysięcy złotych "innych dochodów" minister zdrowia. Sprawdziliśmy, skąd pochodzą

Poćwiartował Anitę. Mówi, że grał w Pokemony. Koszmar w Niemczech

Przed sądem w niemieckim Bochum rozpoczął się proces 39-letniego Matthiasa K., oskarżonego o zabójstwo byłej partnerki, 35-letniej Anity S. Mężczyzna nie przyznaje się do winy i od początku utrzymuje, że w czasie, gdy kobieta zniknęła, spacerował nad jeziorem i grał w Pokémon Go.

Anita została brutalnie zamordowana. W Niemczech ruszył procesAnita została brutalnie zamordowana. W Niemczech ruszył proces
Źródło zdjęć: © Facebook | Polizei Bochum
Rafał Strzelec

Kulisy sprawy przypomina niemiecki "Bild". Jak czytamy, Anita S. zaginęła w grudniu 2019 r. Przez kilka lat sprawa pozostawała nierozwiązana. Przełom nastąpił dopiero w lutym 2023 r., gdy spacerująca po lesie kobieta wraz z psem odnalazła czaszkę ofiary. Jak ustalili śledczy, nosiła ona ślady działania ostrego narzędzia.

Prokuratura zarzuca Matthiasowi K. zabójstwo byłej partnerki po kłótni w mieście Witten w Nadrenii Północnej-Westfalii. Według aktu oskarżenia mężczyzna miał zadać kobiecie śmiertelny cios w szyję metalowym przedmiotem lub zabić ją w inny sposób. Następnie miał poćwiartować ciało i porzucić jego szczątki około 400 metrów od swojego ówczesnego miejsca zamieszkania. Głowę ofiary miał dodatkowo owinąć zieloną taśmą klejącą.

Już w 2020 r. Matthias K. trafił na 11 dni do aresztu, jednak został zwolniony z powodu niewystarczających dowodów. Po odnalezieniu czaszki śledztwo nabrało nowego tempa, a w lutym 2026 r. mężczyzna został ponownie zatrzymany.

Podczas pierwszego dnia procesu przed sądem zeznawał szef wydziału zabójstw, który przesłuchiwał oskarżonego po jego zatrzymaniu. - Powiedział podczas przesłuchania, że spacerował nad zalewem i łapał Pokemony - relacjonował policjant.

Śledczy postanowili sprawdzić dane z aplikacji Pokémon Go. Jak przekazali w sądzie, analiza lokalizacji nie potwierdziła wersji przedstawionej przez oskarżonego. - Dane lokalizacyjne z aplikacji pozwoliły obalić to alibi - zeznał funkcjonariusz.

Matthias K. podczas rozprawy nie odniósł się do zarzutów i skorzystał z prawa do milczenia. Jego obrońca Egbert Schenkel podkreślił, że klient od początku utrzymuje swoją niewinność. - Od samego początku mówił, że nie ma nic wspólnego z zaginięciem Anity - powiedział adwokat. To dopiero początek procesu, który będzie kontynuowany w najbliższych tygodniach.

Wybrane dla Ciebie