Ciało 17-latki w walizce w Tajlandii. Ujawnili jej ostatnie nagrania

W Tajlandii ujawniono nagranie z ostatnich chwil 17-letniej Tunchanok Donhomli z rodziną. Nastolatka, która przyjechała z Bangkoku do Pattayi, miała zostać uduszona przez 45-letniego Australijczyka Simona Petera Carmana - przypomina "New York Post". Ciało kobiety zostało umieszczone w walizce.

Thanchanok Donhomlao została zamordowana.Thanchanok Donhomlao została zamordowana.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

W sprawie śmierci 17-letniej Tunchanok Donhomli tajskie służby opierają się m.in. na nagraniach z monitoringu. Z materiałów przywoływanych przez "New York Post" wynika, że ciało dziewczyny znaleziono w walizce, a podejrzany o zabójstwo Australijczyk miał wywieźć ją z budynku, w którym mieszkał, a następnie porzucić w pobliżu torów kolejowych.

Tajskie media przypominają ostatnie chwile 17-latki. Nowe wideo pokazuje Donhomlę uśmiechniętą i rozmawiającą z ojcem oraz macochą. Nagranie powstało podczas rodzinnego spotkania w domu w Kalasin w północno-wschodniej Tajlandii, gdy świętowano urodziny 46-letniego Thongchaia.

Ojciec 17-latki opisywał, że córka, mimo skromnych możliwości finansowych, kupiła mu tort na urodziny. To był ogromny moment radości całej rodziny.

Kara śmierci byłaby dla niego do zaakceptowania. Odebrał mojej córce życie, więc nie zasługuje na to, by dalej żyć - mówił Thongchai, cytowany przez "New York Post".

Z relacji mężczyzny wynika też, że Donhomla przed wyjazdem wspominała o marzeniu zobaczenia morza. Ojciec przekazywał, że córka chciała po prostu spełnić to pragnienie, bo wcześniej nigdy nie była nad wodą.

Donhomla przyjechała do nadmorskiej Pattayi z Bangkoku. Obecnie nie wiadomo, dlaczego spotkała się z 45-letnim Australijczykiem. Monitoring miał zarejestrować 45-letniego Simona Petera Carmana, gdy wyprowadzał walizkę z kompleksu apartamentów. Następnie, jak wynika z relacji, mężczyzna miał przetransportować ją motocyklem i porzucić przy linii kolejowej.

Carman został zatrzymany na lotnisku w Bangkoku tuż przed wejściem na pokład samolotu do Australii. "New York Post" podaje, że funkcjonariusze zauważyli na jego ciele zadrapania. Według relacjonowanych ustaleń śledczy twierdzą, że mężczyzna zaczął składać wyjaśnienia dopiero po okazaniu mu nagrań, na których widać, jak ciągnie walizkę.

W publikacji opisano, że podejrzany przebywa w areszcie i czeka na rozprawę. Ma odpowiadać za zabójstwo.

Donhomlę pochowano w rodzinnej miejscowości. We wtorek odbyła się kremacja w świątyni i pogrzeb zgodnie z tradycją buddyjską.

Wybrane dla Ciebie