Podpalił mieszkanie w Radomiu. Dwie osoby trafiły do szpitala

Policja w Radomiu zatrzymała mężczyznę, który oblał drzwi mieszkania łatwopalną substancją i je podpalił. Prokuratura postawiła 40-letniemu mieszkańcowi Radomia zarzuty m.in. usiłowania zabójstwa oraz stworzenia zagrożenia dla wielu osób. Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

.Podpalił mieszkanie w Radomiu. Dwie osoby trafiły do szpitala
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Dyżurny policji w Radomiu dostał zgłoszenie o pożarze w jednym z bloków przy ulicy Limanowskiego. Mężczyzna polał drzwi mieszkania benzyną i je podpalił. W wyniku pożaru dwie osoby, które znały tego mężczyznę, trafiły do szpitala.

Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce pożaru i podjęli działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Na miejscu przeprowadzono m.in. czynności z udziałem biegłego ds. pożarnictwa.

Kilka godzin później policja zatrzymała 40-letniego mężczyznę podejrzanego o podpalenie mieszkania w Radomiu. Został on przewieziony do aresztu, a następnie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Radom-Zachód.

16-latka była na pasach. Koszmarny finał. Boli od samego patrzenia

Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu zarzutów m.in. usiłowania zabójstwa oraz sprowadzenia pożaru, który zagrażał życiu i zdrowiu wielu osób - czytamy na stronie policji.

Podpalił mieszkanie w Radomiu. Jest decyzja prokuratury

Prokuratura zwróciła się do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. W sobotę, 10 stycznia, sąd przychylił się do wniosku, a 40-latek spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące.

Wybrane dla Ciebie