Proces "króla dopalaczy". Padło nazwisko Ziobry i kwota 100 tys. zł
Proces znanego jako "król dopalaczy" Jana S. trwa przed warszawskim sądem od grudnia 2020 r. Sprawa budzi duże zainteresowanie, zwłaszcza że dotyczy nie tylko handlu dopalaczami, lecz także zarzutów związanych z podżeganiem do zabójstwa Zbigniewa Ziobry. Jak informuje PAP, rozprawy w tej sprawie przedłużały się m.in. przez zmiany w składzie sędziowskim.
Najważniejsze informacje
- Proces Jana S., znanego jako "król dopalaczy", dobiega końca przed warszawskim sądem.
- Oskarżony miał oferować 100 tys. zł za zabójstwo Zbigniewa Ziobry.
- To kolejny z kilku procesów dotyczących działalności przestępczej Jana S.
Kulisy procesu Jana S. i zmiany składu sędziowskiego
Po tym, jak sędzia Danuta Kachnowicz odeszła w stan spoczynku, proces rozpoczął się od nowa w lipcu 2021 r. Sędzia Anna Ptaszek została wtedy sędzią referentem, jednak ona także została wyłączona ze sprawy, co skutkowało kolejną zmianą.
Bestialski atak. Rzucił rower i ruszył. Pokazali drastyczne nagranie
Sędzia Jolanta Marek-Trocha przejęła przewodnictwo nad składem i po zapoznaniu się z aktami stwierdziła, że nie ma potrzeby powtarzania postępowania dowodowego. W efekcie sąd postanowił kontynuować sprawę i zakończyć ją w najbliższym czasie.
Główne zarzuty wobec "króla dopalaczy"
Jan S. jest oskarżony o podżeganie do zabójstwa byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Według śledczych oferował za ten czyn 100 tys. zł. Prokuratura twierdzi, że celem miało być wstrzymanie prac nad zaostrzeniem przepisów dotyczących dopalaczy, które zagrażały interesom Jana S. Był właścicielem firmy chemicznej w Holandii. Wśród planowanych metod zabójstwa śledczy wymieniają użycie materiału wybuchowego, trucizny lub pierwiastka radioaktywnego.
W trakcie ostatniej rozprawy sąd wysłuchał zeznań ojca oskarżonego, zgodnie z wnioskiem obrony. Świadek mówił, że "kiedy Jan S. usłyszał zarzuty, początkowo potraktował je jako żart", ale po lekturze artykułów przekonał się, że sytuacja jest poważna. Dodał także: "Jan zapewniał mnie, że absolutnie nie ma z tym nic wspólnego".
Kolejne sprawy sądowe i wyroki dla Jana S.
Jan S. brał udział również w procesie dotyczącym kierowania grupą przestępczą handlującą dopalaczami. W październiku 2023 r. został skazany na 12 lat więzienia i wysoką grzywnę. Sąd orzekł też przepadek majątku o wartości ponad 28 mln zł.
W tym samym procesie jego partnerka oraz wspólnik także usłyszeli wyroki pozbawienia wolności i kary finansowe. Ojciec Jana S. został uniewinniony. Od wyroku złożono apelację, która będzie rozpatrywana 30 marca.
Kolejny termin w głównym procesie przeciwko Janowi S. wyznaczono na 15 kwietnia.
Źródło: PAP