Przełom po ponad 50 latach. Kolejna zbrodnia Teda Bundy'ego
Dzięki nowoczesnym badaniom DNA potwierdzono, że Ted Bundy, amerykański seryjny morderca, odpowiadał za uprowadzenie i zabójstwo 17-letniej Laury Ann Aime. Szeryf hrabstwa Utah, Mike Smith, w rozmowie z mediami poinformował, że sprawę "oficjalnie zamknięto" - po ponad pięciu dekadach.
17-letnia Laura Ann Aime z Utah (USA) zaginęła w 1974 roku, w Halloween i została znaleziona martwa kilka tygodni później - przypomina portal magazynu "People". Po ponad 50 latach bliscy Laury w końcu poznali prawdę - dowiedzieli się, że zabójcą nastolatki był Ted Bundy.
W latach 1974-1978 Bundy zgwałcił i zamordował dziesiątki młodych kobiet, m.in. w Kolorado, Utah i na Florydzie. Przyznał się do 30 zbrodni, ale podejrzewano, że ofiar mogło być więcej. Proces seryjnego mordercy rozpoczął się w 1979 r. i był pierwszym procesem transmitowanym w telewizji ogólnokrajowej. Ostatecznie Bundy został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano w 1989 r. - na krześle elektrycznym.
Kolejna ofiara Teda Bundy'ego
Jak podaje BBC, testy DNA wykonane przy pomocy nowych technologii pozwoliły ustalić, że to właśnie Ted Bundy odpowiadał za uprowadzenie i zabójstwo 17-latki z Utah. W minioną środę biuro szeryfa hrabstwa Utah poinformowało, że materiał DNA pobrany z ciała jednoznacznie potwierdził obecność DNA Bundy'ego.
Biuro szeryfa postanowiło pozostawić sprawę otwartą do czasu, aż śledczy będą w stanie udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że to on był zabójcą - podano w środowym komunikacie, którego treść przytacza BBC.
Według "The Salt Lake Tribune", szeryf hrabstwa Utah, Mike Smith, powiedział reporterom, że sprawę "oficjalnie zamknięto" Dodał również, że gdyby Bundy nadal żył, prokuratura domagałaby się dla niego kary śmierci.
Gdy Laura zaginęła, Bundy mieszkał w Salt Lake City i studiował prawo na Uniwersytecie Utah. Śledczy od dawna podejrzewali, że 17-latka została zamordowana przez Bundy'ego (miał przyznać się do tego przed egzekucją), ale do tej pory brakowało jednoznacznych dowodów.
Seryjny morderca często podchodził do kobiet w miejscach publicznych. Zdobywał ich zaufanie, a następnie - zwabiał je w ustronne miejsca i zabijał.