Przełom ws. ucznia, który pobił nauczycielkę. Jest opinia biegłych
Uczeń Toruńskiego Liceum Ogólnokształcącego, który pobił nauczycielkę w Toruniu może odpowiadać za swoje czyny. - Zgodnie z wnioskami opinii biegłych, 18-latek ma ograniczoną poczytalność, ale nie w stopniu znacznym. Działał pod wpływem impulsu - mówi o2.pl prok. Izabela Oliver, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu. Śledczy zdecydują, co dalej ze sprawą.
Do ataku na nauczycielkę doszło 12 listopada w Toruńskim Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Skłodowskiej-Curie w Toruniu. 18-latek miał nie zgodzić się z 62-letnią kobietą w sprawie oceny jego pracy domowej. Wpadł w szał.
Jak wynika z ustaleń śledczych, nastolatek wielokrotnie uderzył kobietę w głowę. Nauczycielka została zabrana do szpitala, ale jej życiu i zdrowiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Uczeń, który dokonał napaści usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego.
Maciej Ł. został decyzją rady pedagogicznej wyrzucony ze szkoły. Nie było jednak pewne, czy poniesie prawne konsekwencje swojego zachowania. Jak udało nam się ustalić, ma orzeczenie o niepełnosprawności. 17 grudnia został poddany badaniom biegłych, aby określić poczytalność podczas napaści na nauczycielkę. Opinia wpłynęła do toruńskiej prokuratury 5 stycznia.
Zgodnie z wnioskami opinii biegłych, 18-latek ma ograniczoną poczytalność, ale nie w stopniu znacznym. Działał pod wpływem impulsu. Może jednak odpowiadać za czyn, który popełnił - mówi o2.pl prok. Izabela Oliver, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Dziennik "Nowości" ustalił, że nastolatek ma spektrum autyzmu i zespół Aspergera. W opinii biegłych nie wyklucza to jednak, że poniesie karę za swoje zachowanie. Teraz o dalszym biegu sprawy zdecyduje prokurator prowadzący postępowanie. Śledczy mają kilka możliwości w związku ze sprawą.
Po zapoznaniu się z opinią prokurator może uzupełnić materiał dowodowy lub rozpocząć procedurę kończącą. W takim przypadku dróg zakończenia sprawy jest kilka. Prokurator może przygotować akt oskarżenia lub np. warunkowo umorzyć postępowanie - tłumaczy o2.pl prok. Oliver.
Wiadomo, że prokuratura powinna podjąć decyzję co dalej w sprawie w ciągu ok. miesiąca.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl