Przykrył je tylko śnieg. Makabryczne odkrycie w pobliżu magazynu Amazon

W środę na poboczu drogi w Salford (Wielka Brytania), w pobliżu magazynów Amazon, dokonano przerażającego odkrycia. Osoba wyprowadzająca psy znalazła martwe niemowlę, pokryte śniegiem. Wciąż nieznane są wiek, płeć i pochodzenie etniczne dziecka, które policja tymczasowo nazwała "Baby A". Śledczy z Manchesteru prowadzą dochodzenie, starając się ustalić, jak długo ciało leżało na miejscu i co doprowadziło do tragedii.

Martwe dziecko znalezione przy magazynie Amazon. Policja prowadzMartwe dziecko znalezione przy magazynie Amazon. Policja prowadzi śledztwo
Źródło zdjęć: © X
Danuta Pałęga

Według doniesień "The Mirror", dziecko zostało znalezione około godziny 13:00 na Ravenscraig Road w pobliżu Ashtons Field w Wielkiej Brytanii.

Na tym etapie podążamy kilkoma liniami dochodzenia i współpracujemy z lokalnymi agencjami partnerskimi, aby zrozumieć, kim może być to dziecko, jak długo tu przebywa i jak niestety umarło. Teraz nazywamy to dziecko "Baby A" – przekazał sierżant Neil Blackwood z policji w Manchesterze.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gorąco we Francji. Rolnicy idą na wojnę z rządem

Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy. Na terenie wprowadzono kordon, zamknięto wejście na pobliskie Ashtons Field oraz rozstawiono namiot, gdzie technicy kryminalistyczni prowadzą swoje działania.

Policja apeluje o pomoc

Śledczy apelują do lokalnej społeczności o pomoc w ustaleniu tożsamości dziecka i okoliczności tragedii.

Najważniejszą rzeczą dla nas jest teraz znalezienie odpowiedzi na temat tego dziecka i chciałbym nakłonić każdego, kto ma jakiekolwiek informacje, do skontaktowania się z nami. Nawet najmniejszy szczegół może mieć kluczowe znaczenie dla naszego śledztwa – podkreślił Blackwood.

Policja informuje, że zwiększona obecność funkcjonariuszy w okolicy ma zapewnić mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa i wesprzeć działania dochodzeniowe.

Tragedia, która wstrząsnęła lokalną społecznością

Makabryczne odkrycie wstrząsnęło mieszkańcami Salford. Sierżant Neil Blackwood zaznaczył, że zdarzenie wywołało ogromne emocje.

Wiemy, że ta wiadomość zniszczy nasze społeczności i chociaż nie mamy jeszcze odpowiedzi na wszystkie pytania, chcę zapewnić mieszkańców, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby dowiedzieć się, co się tu wydarzyło.

Na ten moment North West Ambulance Service odmówił komentarza, a policja koncentruje się na szczegółowym badaniu miejsca zdarzenia i identyfikacji niemowlęcia.

Wybrane dla Ciebie
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"