Sąd Apelacyjny w Łodzi. Jest decyzja w sprawie listu żelaznego dla Bartosza G. 

Łódzki sąd podtrzymał decyzję sądu w Płocku o odmowie listu żelaznego dla Bartosza G. Podejrzany został już sprowadzony do Polski na ENA, co uczyniło zażalenie bezprzedmiotowym.

Jest decyzja w sprawie Bartosza G.Jest decyzja w sprawie Bartosza G.
Źródło zdjęć: © YouTube
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał odmowę listu żelaznego dla Bartosza G.
  • Decydujący był sprzeciw prokuratora oraz fakt sprowadzenia podejrzanego do kraju.
  • Bartosz G. usłyszał zarzut zabójstwa 16-letniej Mai ze szczególnym okrucieństwem i trafił do aresztu.

Sprawa dotyczy 18-letniego Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo 16-letniej Mai K. w Mławie. W październiku Sąd Okręgowy w Płocku odmówił mu listu żelaznego. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, we wtorek Sąd Apelacyjny w Łodzi rozpoznał zażalenie złożone przez obrońcę i podtrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie. Kluczowe było to, że w międzyczasie podejrzany wrócił do kraju na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Sędzia Beata Szafaryn z Sądu Apelacyjnego w Łodzi wskazała, że decyzja płockiego sądu była prawidłowa. Sprzeciw prokuratora, który prowadzi postępowanie przygotowawcze, wykluczał wydanie listu żelaznego. Co więcej, po sprowadzeniu podejrzanego do Polski, zażalenie przestało mieć znaczenie procesowe. Adwokat Bartosza G., Paweł Aranowski, przyznał w rozmowie z PAP, że spodziewał się takiego finału, bo list żelazny wymaga przebywania poza granicami i zobowiązania do stawiennictwa, a powrót do kraju to przekreśla.

Tło śledztwa w sprawie zabójstwa w Mławie

Według dotychczasowych ustaleń, do spotkania Bartosza G. i Mai K. doszło 23 kwietnia. Tego wieczoru miało dojść do zabójstwa, a ciało 16-latki odnaleziono 1 maja w zaroślach, nieopodal zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Wstępna sekcja zwłok z 6 maja wykazała rozległe obrażenia głowy. Prokuratura przedstawiła zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Bartosz G. został zatrzymany w Grecji, gdzie przebywał w ramach wymiany szkolnej. Początkowo przebywał w tamtejszym ośrodku dla nieletnich, a następnie odwołał się od decyzji o ekstradycji, powołując się na groźby, które – jak twierdził – miał otrzymywać w Polsce. Grecki sąd nie uwzględnił odwołania i zdecydował o przekazaniu go polskim służbom.

Areszt i zarzuty po sprowadzeniu do Polski

Podejrzany trafił do kraju 23 grudnia. Dwa dni później, podczas konferencji prasowej, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski przekazał, że Bartosz G. usłyszał zarzut zabójstwa 16-letniej Mai ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie. Zgodnie z przepisami, w tej sprawie – z uwagi na wiek podejrzanego – grozi kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności.

Utrzymanie w mocy odmowy listu żelaznego zamyka ten wątek procedury. Sąd apelacyjny uznał, że sprzeciw prokuratora oraz powrót podejrzanego do kraju przesądzały o braku podstaw do zastosowania tej instytucji. Postępowanie karne toczy się dalej w Polsce, a śledczy prowadzą czynności w oparciu o dotychczas zgromadzony materiał.

Wybrane dla Ciebie
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Wyszła tylko na moment. Nie żyje. Archiwum X wraca do sprawy
Wyszła tylko na moment. Nie żyje. Archiwum X wraca do sprawy
Zbrodnia w Kadłubie. Tu ukrywał się 17-latek. Policja opublikowała nagranie
Zbrodnia w Kadłubie. Tu ukrywał się 17-latek. Policja opublikowała nagranie
Zginęła sześciolatka. Kierowca traktora stanie przed sądem
Zginęła sześciolatka. Kierowca traktora stanie przed sądem
Gerard B. staranował policjanta. Prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu
Gerard B. staranował policjanta. Prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu
"To była próba zabójstwa". 36-latek wjechał w motocyklistę pod Gołdapią
"To była próba zabójstwa". 36-latek wjechał w motocyklistę pod Gołdapią
"Mam w głowie tylko Filipa". Trwa proces ws. śmierci 10-latka
"Mam w głowie tylko Filipa". Trwa proces ws. śmierci 10-latka
Dostała wiadomość o śmierci Sebastiana M. "Ma skuteczną ochronę"
Dostała wiadomość o śmierci Sebastiana M. "Ma skuteczną ochronę"
"Sebastian M. został powieszony za swoją zbrodnię". Adwokat mężczyzny ujawnia treść SMS-a
"Sebastian M. został powieszony za swoją zbrodnię". Adwokat mężczyzny ujawnia treść SMS-a
Drżący głos w trakcie rozprawy Sebastiana M. "Rozłożyli ręce. Czuć było smród"
Drżący głos w trakcie rozprawy Sebastiana M. "Rozłożyli ręce. Czuć było smród"
Prali brudne pieniądz. Śledczy mówią o ok. 20 mln zł
Prali brudne pieniądz. Śledczy mówią o ok. 20 mln zł