Seria ataków na kobiety w Warszawie. "Uderzył mnie pięścią w brzuch"

Seria niepokojących incydentów w Warszawie. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", pewien mężczyzna atakuje kobiety w rejonie placu Szembeka. Policja zna sprawcę i apeluje do ludzi, by zgłaszali incydenty. Mieszkanki Grochowa boją się jednak wychodzić na ulice.

Seria ataków w WarszawieSeria ataków w Warszawie
Źródło zdjęć: © Getty Images | Klaudia Radecka
Rafał Strzelec

Jak podaje "GW", jedną z ofiar agresywnego mężczyzny była pani Julietta. Kobieta została zaatakowana 15 października. Szła tego dnia przez targowisko. Usłyszała krzyk.

Odwróciłam się i zobaczyłam mężczyznę. Podbiegł i uderzył mnie pięścią w brzuch. Siła uderzenia była tak duża, że połamał skrzynkę z warzywami, którą niosłam - opisała pani Julietta.

"Wyborcza" donosi, że ataki zdarzały się już w kwietniu. Sprawca ma być w okolicy. Mieszka nieopodal targowiska w jednej z kamienic. - To osoba chora psychicznie, mieszka sam - relacjonuje sąsiadka mężczyzny w rozmowie z "GW". Pani Julietta poszła na policję. Złożyła zeznania.

Stwierdzili, że nie ma nad nim kontroli. Szpitale go biorą na dwa tygodnie i puszczają, bo nie ma dla niego leczenia, dopóki komuś się nie stanie krzywda - powiedziała "Wyborczej".

"Pandemia nocnych sklepów" w Warszawie. "Ulubionym zwierzęciem Polaków jest małpka"

W lipcu napastnik miał zaatakować panią Aleksandrę. Scenariusz podobny - odepchnął ją, uderzył w brzuch. Potem zaczął przeklinać. - Nie spodziewałam się, że kiedyś go spotkam - przyznała wskazując, że jej koleżanka także padła ofiarą ataku. Wśród poszkodowanych była także pani Halina. Po ataku upadła na głowę. Sprawa została umorzona, bo "nie była poszkodowana powyżej 7 dni". Ludzie alarmują, że mają dość. Padają nawet słowa o samosądzie. - Podobno zasadzają się na niego miejscowe pijaczki - mówią ludzie z bazarku. "GW" podaje, że na obszarze ataków są ponadnormatywne patrole policji.

Dzielnicowy tego rejonu pozostaje w stałym kontakcie z okolicznymi mieszkańcami oraz handlującymi na bazarze. Każdorazowo, podczas prowadzonych rozmów, tłumaczy, prosi, apeluje o zgłaszanie niepokojących zdarzeń, w szczególności przejawów łamania prawa - powiedziała "GW" podinsp. Joanna Węgrzyniak z policji w Warszawie.

Policja prowadzi postępowanie w sprawie ataku na panią Juliette. Mundurowi apelują do mieszkańców Grochowa o informowanie ich o każdym incydencie.

Wybrane dla Ciebie
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu
"Mojej żonie grożono śmiercią". Sebastian M. zaczął mówić na procesie
"Mojej żonie grożono śmiercią". Sebastian M. zaczął mówić na procesie
Młody motocyklista nie żyje. W sieci krążą plotki. Mamy stanowisko policji
Młody motocyklista nie żyje. W sieci krążą plotki. Mamy stanowisko policji
Młody chłopak nie żyje. Ogromna tragedia
Młody chłopak nie żyje. Ogromna tragedia
Nieobyczajne sceny w oknie. "To nie jest jednorazowy incydent"
Nieobyczajne sceny w oknie. "To nie jest jednorazowy incydent"