Śmierć 5-miesięcznego dziecka. Trwają intensywne poszukiwania ojca

Nie ma jeszcze listu gończego za ojcem 5-miesięcznego dziecka, które zmarło w szpitalu w Poznaniu. - Będzie wydany, jak sąd uwzględni wniosek prokuratury ws. tymczasowego aresztu. Powinno się to stać w ciągu dwóch tygodni - mówi o2.pl prok. Łukasz Wawrzyniak. Śledczy podejrzewają, że niemowlak mógł być maltretowany. Z naszych ustaleń wynika, że obcokrajowcy zamieszani w sprawę przebywali w Polsce legalnie.

Nie żyje 5-miesięczne dziecko. Trwają poszukiwania jego ojcaNie żyje 5-miesięczne dziecko. Trwają poszukiwania jego ojca
Źródło zdjęć: © Getty Images, Pixabay
Marcin Lewicki

5-miesięczne dziecko trafiło do szpitala przy ul. Wrzoska w Poznaniu 3 kwietnia. Lekarze zauważyli na jego ciele liczne ślady, m.in. siniaki, krwiaki na głowie i pękniętą kość czaszki. Jak udało nam się ustalić, dziecko miało też krwiak twardówki, częściej określany w medycynie jako wylew podspojówkowy.

Niemowlaka przywiozła do szpitala jego matka (obywatelka Gruzji) oraz 24-letni Mołdawianin. 5-miesięczne dziecko przeszło skomplikowaną operację. Niestety, 8 kwietnia przedstawiciele poznańskiej policji poinformowali, że życia niemowlaka nie udało się uratować.

Funkcjonariusze wraz z Prokuraturą Okręgową w Poznaniu zaczęli badać sprawę. Z ujawnionych przez śledczych informacji wynika, że obrażenia na ciele dziecka były bardzo rozległe, a ich charakter wskazuje na to, że powstawały przez długi czas. Służby ustaliły, że dziecko mogło być ofiarą maltretowania. Trzem osobom w sprawie postawiono już zarzuty.

Trzy osoby zostały zatrzymane i aresztowane. To matka dziecka i dwóch znajomych ojca dziecka. Oni również zajmowali się dzieckiem. Wszyscy mieli świadomość, że z niemowlakiem dzieje się coś niebezpiecznego, a jego stan zdrowia się pogarsza. W związku z tym cała trójka usłyszała zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwa i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - mówi o2.pl prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Prok. Wawrzyniak przekazał w rozmowie z o2.pl, że matka i jej dwóch znajomych (Mołdawianie w wieku 24 i 25 lat) nie tylko mieli świadomość stanu zdrowia dziecka, ale też nie powiadomili służb medycznych i nie udzielili dziecku pomocy. Kobieta tłumaczyła, że nie miała pojęcia, że dziecku dzieje się krzywda. Twierdziła, że obrażenia powstały, gdy była w Mołdawii na leczeniu zębów.

Jak udało nam się ustalić, wszystkie powiązane ze sprawą osoby przebywały w Polsce legalnie. Ojciec dziecka (który jest Gruzinem) również. Mężczyzna objęty jest zarzutami prokuratorskimi. Na razie trwają jego poszukiwania. Policja stara się go odnaleźć technikami operacyjnymi, działając w okolicach Poznania, ale też w innych rejonach Polski. Mężczyzna uciekł jeszcze przed przyjazdem kobiety do szpitala.

Kiedy prokuratura wystawi list gończy za Gruzinem? Na razie śledczy czekają na decyzję sądu ws. aresztu dla mężczyzny.

List gończy będzie wydany, jak sąd uwzględni wniosek prokuratury ws. tymczasowego aresztu. Powinno się to stać w ciągu dwóch tygodni, oczywiście pod warunkiem, że sąd podejmie decyzję na naszą korzyść. Jeżeli taka zostanie podjęta, prokuratura natychmiast wyda list gończy i rozpoczną się poszukiwania mężczyzny z imienia i nazwiska, z uwzględnieniem danych identyfikujących, a być może procedurą międzynarodową - tłumaczy w rozmowie z o2.pl prok. Łukasz Wawrzyniak.

"Fakt" informuje, że zakończyła się już sekcja zwłok dziecka. Biegli na razie nie są w stanie określić dokładnie przyczyny i mechanizmu śmierci dziecka. Z ustaleń "Faktu" wynika, że eksperci sądowi potrzebują do tego poszerzonych badań i pełnej analizy dokumentacji medycznej dziecka.

Wcześniej w rozmowie z o2.pl prok. Łukasz Wawrzyniak informował, że zarzuty dla rodziców dziecka i ich znajomych z Mołdawii mogą się zmienić, ale konieczne są pełne wyniki sekcji zwłok.

Nie przesądzamy niczego. Wszystko będzie uwarunkowane tymi wynikami i poszerzoną, kompleksową opinią biegłych - tłumaczy prok. Wawrzyniak w rozmowie z o2.pl.

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Miała zginąć z rąk siostry. Nowe informacje ws. śmierci znanej reżyserki
Miała zginąć z rąk siostry. Nowe informacje ws. śmierci znanej reżyserki
Zwłoki 23-letniego Norwega w Ciechocinku. Nowe informacje z prokuratury
Zwłoki 23-letniego Norwega w Ciechocinku. Nowe informacje z prokuratury
Kurier FedEx zamordował 7-latkę. Jego słowa szokują
Kurier FedEx zamordował 7-latkę. Jego słowa szokują
Nagie ciało 11-latki w płytkim grobie. "Powołaliśmy specjalny zespół"
Nagie ciało 11-latki w płytkim grobie. "Powołaliśmy specjalny zespół"
Brutalne zabójstwo Sławomira W. Zapadł wyrok
Brutalne zabójstwo Sławomira W. Zapadł wyrok
Bestialski atak na 15-latka. Nie do wiary, jaki był powód
Bestialski atak na 15-latka. Nie do wiary, jaki był powód
Osaczyły ją w łazience. Zbiorowy gwałt na więźniarce w Hiszpanii
Osaczyły ją w łazience. Zbiorowy gwałt na więźniarce w Hiszpanii
Zgwałcił 13-latkę z rodziny. Wstrząsające doniesienia z Ukrainy
Zgwałcił 13-latkę z rodziny. Wstrząsające doniesienia z Ukrainy
Chłopiec spadł z tarasu galerii. Tragedia we Wrocławiu
Chłopiec spadł z tarasu galerii. Tragedia we Wrocławiu
Zabił Irynę w pociągu. Horror w USA. Nowe wieści o sprawcy
Zabił Irynę w pociągu. Horror w USA. Nowe wieści o sprawcy
Zwłoki płodu znalezione w śmietniku. Dramat na Podkarpaciu
Zwłoki płodu znalezione w śmietniku. Dramat na Podkarpaciu
Zadzwoniła po pomoc. Chwilę później już nie żyła. Wyrok dla 47-latka
Zadzwoniła po pomoc. Chwilę później już nie żyła. Wyrok dla 47-latka