Śmiertelny atak rekina. 56-latka z USA nie przeżyła
56-letnia Amerykanka przyjechała na Santa Cruz (Wyspy Dziewicze), by wypocząć. Jak podał PolsatNews, pływała nieopodal popularnej plaży Dorsch. Niespodziewanie została zaatakowana przez rekina. Według świadków incydentu, jeden z plażowiczów natychmiast ruszył jej na pomoc.
Najważniejsze informacje
- 56-latka zginęła w wyniku ataku rekina przy plaży Dorsch na Santa Cruz.
- Tragedia miała miejsce na oczach świadków, którzy próbowali ją ratować.
- Lokalne władze szykują ostrzeżenia i kampanię informacyjną dla turystów.
Atak rekina na Santa Cruz. Bohaterska akcja ratunkowa
Świadek nie wahał się ani chwili i wskoczył do wody. Opisał całe zajście: „Przypłynąłem z nią z powrotem na brzeg tak szybko, jak mogłem, a grupa osób próbowała wyciągnąć ją na plażę”. Niestety, pomimo szybkiej reakcji i sprawnej akcji grupy obecnych, kobieta doznała poważnych obrażeń. Straż pożarna poinformowała, że turystka straciła ramię w wyniku ataku.
Szaleństwo nad morzem. Przeczesują zwały glonów
Ofiarę jak najszybciej przetransportowano do szpitala. Lekarze przez dłuższy czas walczyli o jej życie. Mimo wysiłków personelu medycznego 56-latka zmarła wkrótce po przewiezieniu do placówki.
Władze reagują po śmiertelnym ataku na Wyspach Dziewiczych
Nie ustalono jeszcze, jakiego gatunku rekin zaatakował kobietę, ani dlaczego drapieżnik podpłynął tak blisko brzegu. Lokalne służby rozpoczęły już śledztwo w tej sprawie. Nicola Angeli, przedstawicielka Departamentu Planowania i Zasobów Naturalnych Wysp Dziewiczych USA, podczas piątkowej konferencji prasowej mówiła o planowanych zmianach.
Jak informuje PolsatNews, władze planują zwiększyć świadomość zagrożeń wśród turystów. Na plażach mają pojawić się tablice ostrzegawcze, a w hotelach zostaną umieszczone informacje o zasadach bezpieczeństwa i sposobach reagowania na niebezpieczeństwo związane z dziką przyrodą regionu.
Nicola Angeli podkreśliła, że tego typu incydenty są bardzo rzadkie: „Spotkania z rekinami zakończone ugryzieniem należą do rzadkości” – podsumowała.
Drugi atak przez dekadę
Według danych Shark Attack File z Florydy, od 1749 r. na Karaibach doszło do co najmniej 79 niesprowokowanych ataków rekinów, z czego cztery miały miejsce na amerykańskich Wyspach Dziewiczych. Był to drugi taki przypadek w tym regionie w ciągu ostatnich dziesięciu lat.
Źródło: PolsatNews