Spłonęli w autobusie. Szokujące wieści o sprawcy. Horror w Szwajcarii

Sześć osób zginęło w pożarze autobusu w szwajcarskiej miejscowości Kerzers. Śledczy ustalili, że ogień wzniecił jeden z pasażerów, który oblał się łatwopalną cieczą i podpalił. Mężczyzna również zginął w pożarze. Jak ujawniają media, już wcześniej zdecydował się na desperacki krok.

Roger K. podpalił się w autobusie.Roger K. podpalił się w autobusie.
Źródło zdjęć: © Facebook, X | Existens.se
Mateusz Domański

Do tragedii doszło we wtorek (10 marca) wieczorem - około godziny 18.30. Według ustaleń szwajcarskich śledczych 65-letni Roger K. wsiadł do autobusu, a następnie oblał się łatwopalną substancją i podpalił. W krótkim czasie pojazd stanął w ogniu.

W pożarze zginęło sześć osób, w tym sam sprawca. Kilka kolejnych zostało rannych. Ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko, a pasażerowie znajdujący się w tylnej części autobusu mieli niewielkie szanse na ucieczkę.

Jak podają szwajcarskie media "Blick" i "20 Minuten", mężczyzna już wcześniej był "bohaterem" dramatycznego zdarzenia. W sierpniu 2019 roku wtargnął do budynku szwajcarskiego nadawcy publicznego SRF w Bernie. Zabarykadował się w środku i groził, że zrobi sobie krzywdę. Policja szturmowała budynek, obezwładniła go i przewiozła do szpitala. W tamtym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.

Niedługo później Roger K. miał wysłać wiadomość do redakcji "Blicka". Napisał w niej: "Ciężko choruję na chorobę mięśni i przez całe życie pracowałem".

Dodał także: "Teraz chcę jeszcze zrealizować swoją ostatnią wolę, zanim będę mógł odejść w spokoju". Nie wyjaśnił jednak, co dokładnie miał na myśli.

Był samotnikiem

Według ustaleń mediów mężczyzna był samotnikiem. Ostatnio mieszkał w kamperze zaparkowanym na terenie gospodarstwa rolnego. Z relacji znajomych wynika, że zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi i silnym bólem, który utrudniał mu poruszanie się.

Media podają także, że do końca marca miał opuścić miejsce postoju swojego pojazdu, ponieważ zgoda na korzystanie z działki wygasała.

Krótko przed tragicznym zdarzeniem K. miał dobrowolnie zgłosić się do kliniki. Opuścił ją jednak kilka godzin przed pożarem.

Wybrane dla Ciebie
Zgwałcił 16-latkę i chciał oślepić. "Odzew jest bardzo duży"
Zgwałcił 16-latkę i chciał oślepić. "Odzew jest bardzo duży"
Makabra na Bali. Ukrainka zalewała się łzami. Teraz ją przesłuchali
Makabra na Bali. Ukrainka zalewała się łzami. Teraz ją przesłuchali
Straszna śmierć Weroniki. Nagrania ujawniły prawdę. Już się przyznał
Straszna śmierć Weroniki. Nagrania ujawniły prawdę. Już się przyznał
Tortury na oczach 12-latka. Byli bezwzględni. 8 miesięcy traumy
Tortury na oczach 12-latka. Byli bezwzględni. 8 miesięcy traumy
Poćwiartowane ciało chłopca. Będzie przełom w sprawie?
Poćwiartowane ciało chłopca. Będzie przełom w sprawie?
Obnażał się przy dzieciach. Szokujące sceny obok marketu
Obnażał się przy dzieciach. Szokujące sceny obok marketu
Olaf jechał pijany i zabił koleżankę. Jest zwrot w sprawie
Olaf jechał pijany i zabił koleżankę. Jest zwrot w sprawie
Proces "króla dopalaczy". Padło nazwisko Ziobry i kwota 100 tys. zł
Proces "króla dopalaczy". Padło nazwisko Ziobry i kwota 100 tys. zł
Brutalnie zabili 69-latka. Jeden chce "wrócić do dzieci". Sąd zdecyduje
Brutalnie zabili 69-latka. Jeden chce "wrócić do dzieci". Sąd zdecyduje
Toruń. Zięć udusił teściową. Tyle lat za zabójstwo
Toruń. Zięć udusił teściową. Tyle lat za zabójstwo
Jest decyzja sądu ws. Sebastiana M. Chodzi o areszt
Jest decyzja sądu ws. Sebastiana M. Chodzi o areszt
Chwyciła za nóż i zadała dwa ciosy. Tyle dostała za zabójstwo
Chwyciła za nóż i zadała dwa ciosy. Tyle dostała za zabójstwo