Spór o pieniądze skończył się porwaniem. Dwaj mężczyźni przed sądem

Rozpoczęło się od sporu o pieniądze za lakierowanie, a skończyło na porwaniu i rozboju. Prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków akt oskarżenia przeciwko Markowi O. i Serhijowi K.

Dwaj mężczyźni odpowiedzą przed sądem za rozbój i porwanieDwaj mężczyźni odpowiedzą przed sądem za rozbój i porwanie
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Prokuratura oskarża dwóch mężczyzn o rozbój i porwanie, do których miało dojść 25 lipca 2025 r. we Wrocławiu.
  • Według śledczych motywem miała być nieopłacona usługa lakiernicza wykonywana przez jednego z oskarżonych.
  • Podejrzanym grozi od 2 do 15 lat więzienia; obaj czekają na proces w areszcie.

Śledczy z Wrocławia sfinalizowali postępowanie w sprawie brutalnego porwania i rozboju. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków. Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, prok. Karolina Stocka-Mycek, zarzuty dotyczą wydarzeń z 25 lipca 2025 r. W komunikacie wskazano, że w tle sprawy miała być nieuregulowana płatność za prace lakiernicze, które Serhii K. wykonywał dla pokrzywdzonego.

Według ustaleń śledztwa 52-letni Marek O. i 41-letni Serhii K. podeszli do auta, w którym siedział pokrzywdzony. Mieli podawać się za policjantów i żądać okazania dokumentów. Gdy mężczyzna odmówił, jeden z napastników rozbił szybę od strony kierowcy, uderzył ofiarę, przesiadł się za kierownicę i odjechał, a po chwili dołączył do niego drugi sprawca. Z ustaleń prokuratury wynika, że był to początek kilkugodzinnej sekwencji przemieszczeń i przemocy.

Twierdził, że "wypił jedno piwo". Tyle pokazał alkomat

Przemoc, zastraszanie i kradzież mienia

Śledczy opisują, że porwany był wielokrotnie przenoszony między pojazdami i trzymany w piwnicy jednego z domów. "Pokrzywdzony był przenoszony do innych pojazdów oraz przez pewien czas przebywał w piwnicy jednego z domów. Sprawcy założyli mu koc na głowę, skrępowali poprzez założenie opasek zaciskowych na ręce i nogi, bili go i grozili mu pozbawieniem życia oraz wypytywali o posiadane mienie" - czytamy w komunikacie prok. Karoliny Stockiej-Mycek, cytowanym przez PAP. Łupem miały paść telefony komórkowe, łańcuszek oraz torba należąca do ofiary.

W nocy, po serii wymuszonych przejazdów i przemocy, sprawcy mieli wywieźć pobitego mężczyznę w okolice miejsca jego zamieszkania. To zakończyło dramat ofiary. Postępowanie nabrało tempa dopiero kilka dni później. Policjanci zatrzymali najpierw jednego z podejrzanych, a następnie drugiego — obaj usłyszeli zarzuty rozboju i pozbawienia wolności.

Zatrzymania i wyjaśnienia podejrzanych

29 lipca 2025 r. mundurowi zatrzymali Marka O. Mężczyzna przyznał się do czynu, ale tłumaczył, że jego rola miała ograniczać się do ustalenia adresu ofiary i zastraszenia jej, by zwróciła należność. 12 sierpnia 2025 r. w ręce policji trafił Serhii K. On nie przyznał się do winy i utrzymywał, że chciał jedynie nastraszyć pokrzywdzonego, aby odzyskać pieniądze. Oskarżonym grozi od 2 do 15 lat więzienia.

Obaj mężczyźni oczekują na rozpoczęcie procesu w areszcie. Sprawa trafiła do sądu rejonowego, który oceni ustalenia prokuratury oraz wyjaśnienia oskarżonych. Śledczy podkreślają w komunikacie, że tłem konfliktu miały być rozliczenia za prace lakiernicze, co jednak — zgodnie z aktem oskarżenia — nie tłumaczy zastosowanej przemocy i przywłaszczenia mienia.

Źródło: PAP.

Wybrane dla Ciebie
Policja szuka tego człowieka. Groził nieletniemu w trakcie zakupów
Policja szuka tego człowieka. Groził nieletniemu w trakcie zakupów
Rzucił monetą i zdecydował. Tak zabił Wiktorię. "Może to zrobić ponownie"
Rzucił monetą i zdecydował. Tak zabił Wiktorię. "Może to zrobić ponownie"
Zgwałcił dwie seniorki. Jacek G. usłyszał wyrok
Zgwałcił dwie seniorki. Jacek G. usłyszał wyrok
Zabójstwo dziennikarza TVN. Gdzie ukrywa się Kamil Żyła? Oto hipotezy
Zabójstwo dziennikarza TVN. Gdzie ukrywa się Kamil Żyła? Oto hipotezy
Ataki seksualne w szkole tańca? Tak tłumaczy się instruktor
Ataki seksualne w szkole tańca? Tak tłumaczy się instruktor
Ciało leżało pół roku. "Nie znamy nawet płci". Makabra w Mielcu
Ciało leżało pół roku. "Nie znamy nawet płci". Makabra w Mielcu
Spalone zwłoki kobiety w windzie. Mieszkańcy myśleli, że to awaria
Spalone zwłoki kobiety w windzie. Mieszkańcy myśleli, że to awaria
Gwałt w Poznaniu? Policja: Kierowca został przesłuchany
Gwałt w Poznaniu? Policja: Kierowca został przesłuchany
Były ofiarami Epsteina. Przerwały milczenie. "Lubił strach w naszych oczach"
Były ofiarami Epsteina. Przerwały milczenie. "Lubił strach w naszych oczach"
Uderzył kobietę w twarz. Agresor to 44-letni Gruzin
Uderzył kobietę w twarz. Agresor to 44-letni Gruzin
Organista badał dzieci w szkole. Szokujące oskarżenia, śledczy reagują
Organista badał dzieci w szkole. Szokujące oskarżenia, śledczy reagują
Nikt jej nie szukał. Ciało w morzu. Makabryczne odkrycie
Nikt jej nie szukał. Ciało w morzu. Makabryczne odkrycie