Tragedia na Mykonos. Nie żyje przyszła panna młoda

Wyjazd na grecką wyspę Mykonos zamienił się w dramat dla grupy przyjaciółek z Włoch. 37-letnia Sara, która miała za kilka dni stanąć na ślubnym kobiercu, zginęła w wypadku samochodowym. Według "Faktu", jedna z jej bliskich do tej pory walczy o życie w szpitalu.

Przyszła panna młoda zginęłaPrzyszła panna młoda zginęła
Źródło zdjęć: © Facebook
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Wypadek wydarzył się w nocy z 14 na 15 czerwca na Mykonos.
  • Sara była przyszłą panną młodą, pozostawiła trzyletnią córkę.
  • Głębokie wyrazy współczucia złożyły lokalne społeczności i pracodawca.

Urlop na greckiej wyspie Mykonos dla Sary i jej przyjaciółek, który miał być radosnym czasem tuż przed ślubem, zakończył się tragedią. Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek (14/15 czerwca). Samochód, którym podróżowały kobiety, zderzył się z innym pojazdem, a przyszła panna młoda siedziała wtedy na tylnym siedzeniu.

Wypadek odebrał jej przyszłość i rodzinę

Włoszka natychmiast trafiła do szpitala w stanie krytycznym, jednak lekarzom nie udało się uratować jej życia. Ofiarą tego samego zdarzenia została także jej przyjaciółka, która obecnie przebywa w greckiej placówce medycznej. Mimo ogromnych oczekiwań i przygotowań do ślubu zaplanowanego na 20 czerwca, życie Sary zostało nagle przerwane – osierociła trzyletnią córkę.

Włosi pogrążeni w żałobie

Śmierć Sary wstrząsnęła mieszkańcami rodzinnego Arezzo. Wieść o tragedii szybko obiegła lokalne media, a burmistrz miasta w opublikowanym wpisie podkreślił: "Tragiczna śmierć Sary głęboko dotknęła naszą całą społeczność. Tak młode życie przerwane zbyt wcześnie, tuż przed jednym z najpiękniejszych momentów. Składam najszczersze wyrazy współczucia rodzinie, bliskim oraz wszystkim, którzy ją kochali" – napisał na oficjalnym profilu.

Hołd dla zmarłej od pracodawcy i samorządu

Kobieta pracowała w Grupie Prada, a właściciel firmy podjął decyzję o wcześniejszym zamknięciu zakładu, by uczcić jej pamięć. Również społeczność San Giovanni Valdarno upamiętniła Sarę, wspominając nie tylko jej ciepło, ale też profesjonalizm i zaangażowanie.

Nasza społeczność jest wstrząśnięta tragiczną śmiercią Sary, która zginęła w wypadku samochodowym w Grecji na kilka dni przed swoim ślubem. Sara była młodą kobietą, szanowaną i cenioną profesjonalistką. Cała społeczność San Giovanni Valdarno składa najszczersze kondolencje rodzinie Sary, jej małej córce, Lucie oraz wszystkim bliskim, dzieląc ból, który głęboko dotknął nasz region – napisano na oficjalnym profilu tej gminy.
Wybrane dla Ciebie