Tragedia w Bawarii. Odkryto zwłoki dentysty, jego żony i 10-letniej córki
Ciała trzyosobowej rodziny znaleziono w jednym z domów w niemieckim Pommelsbrunn. Według wstępnych ustaleń lokalnej policji, 51-letni dentysta Erwin G. zamordował żonę i 10-letnią córkę, a następnie odebrał sobie życie. Ta tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością.
Tragicznego odkrycia dokonano w niedzielę, 29 marca, w bawarskim Pommelsbrunn. Ze wstępnych ustaleń lokalnej policji wynika, że doszło do tzw. rozszerzonego samobójstwa. Jak podaje niemiecki "Bild", Erwin G., 51-letni dentysta, miał zabić swoją żonę i 10-letnią córkę, a następnie - odebrać sobie życie.
Trwa ustalanie okoliczności tej tragedii. Śledczy nie dopatrzyli się działania osób trzecich. Wiadomo, że makabrycznego odkrycia dokonała osoba, która w niedzielny poranek odwiedziła rodzinę G. (skontaktowała się z policją ok. godz. 11.20).
Portal merkur.de poinformował, że zmarli to obywatele Niemiec. Jedynie 51-letnia kobieta miała niemiecko-greckie pochodzenie.
Autopsje ciał zaplanowano na koniec tego tygodnia.
"Stali się odizolowani"
Z relacji sąsiadów wynika, że rodzina przeprowadziła się do miejscowości kilka lat temu. Jak opisuje "Bild", dentysta dotychczas przyjmował pacjentów w oddalonym o 30 km Vilseck, ale chciał otworzyć gabinet stomatologiczny w przedniej części domu.
Okoliczni mieszkańcy i pacjenci Erwina G. są w szoku. Dentysta cieszył się dobrą opinią, a w gabinecie pracował razem z żoną. Jeden z sąsiadów w rozmowie z portalem infranken.de przyznał jednak, że ostatnio "kontakt z rodziną był ograniczony".
Stali się nieco odizolowani - wskazał rozmówca portalu.
Mężczyzna twierdzi, że nie słyszał żadnych kłótni. "Poza tym, kiedy dziecko bawiło się na zewnątrz, zawsze można było je usłyszeć. Zawsze było bardzo żywe i bardzo głośne" - opowiada sąsiad, podkreślając, że ostatnio nie widziano dziecka na dworze.
Z relacji mężczyzny wynika, że kominiarz odwiedził tę rodzinę kilka dni wcześniej, ale nikt nie wpuścił go do środka.
Merkur.de podkreśla, że Pommelsbrunn "to idylla niczym z obrazka". Gmina liczy zaledwie 5242 mieszkańców, ale już drugi raz w ciągu kilku lat stała się areną rodzinnej tragedii. Jak czytamy, we wrześniu 2024 roku 50-letni mężczyzna zamordował swoją żonę. Motywem zbrodni miała być zazdrość. W zeszłym roku mężczyzna został skazany na dożywocie.