Tragedia w Wielką Sobotę. Pasażerka motoroweru zginęła w wypadku
Do śmiertelnego wypadku doszło w sobotę po południu w miejscowości Nowek (woj. świętokrzyskie). 50-letnia kobieta zmarła po tym, jak motorower, którego była pasażerką, wjechał do przydrożnego rowu. Policja poinformowała, że 25-letni kierowca miał około 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Do zdarzenia doszło na lokalnej drodze w gminie Łopuszno. Jak podaje policja, 25-letni mężczyzna kierujący motorowerem marki Honda najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, co skutkowało wjechaniem do przydrożnego rowu.
Wraz z 25-latkiem podróżowała także 50-letnia kobieta, która nie przeżyła wypadku.
Jak podaje PAP, służby ratunkowe podjęły próbę ratowania pasażerki. Resuscytacja krążeniowo-oddechowa prowadzona na miejscu nie przyniosła jednak rezultatów, a lekarz stwierdził zgon kobiety.
Pijany motorowerzysta doprowadził do wypadku
Funkcjonariusze policji, działając pod nadzorem prokuratora, badają szczegóły wypadku. Policja potwierdziła, że badanie trzeźwości 25-latka wykazało obecność 1,5 promila alkoholu w jego organizmie.
Czarna seria
W sobotni poranek do śmiertelnego wypadku doszło na drodze krajowej nr 17 w powiecie puławskim. 23-letni kierowca stracił panowanie nad samochodem. Auto zjechało do rowu, po czym dachowało. 23-latek zginął na miejscu.
Z informacji przekazanych przez puławską policję wynika, że 23-latek prawdopodobnie przekroczył dopuszczalną prędkość.
Do groźnego wypadku doszło także w piątek wieczorem, w Ujsołach (woj. śląskie). "Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem marki Ford, z nieustalonych dotąd przyczyn, zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie czołowo uderzył w stojącego busa marki Fiat. Następnie, w wyniku siły odrzutu, samochód osobowy wjechał w pieszych oczekujących w rejonie przystanku" - relacjonuje śląska policja. Według RMF FM, rannych zostało sześć osób.
Badanie wykazało, że 22-latek miał w organizmie około 1,75 promila alkoholu. W dodatku nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.