42-letnia Ewa P., obywatelka Polski, została skazana na dożywocie przez niemiecki sąd za spowodowanie śmierci dwójki dzieci podczas nielegalnych wyścigów samochodowych. Do tragicznego zdarzenia doszło w 2022 roku w miejscowości Barsinghausen. Jak informuje Radio ZET, sąd w Karlsruhe podtrzymał wcześniejszy wyrok sądu niższej instancji, który uznał, że czyn Polki kwalifikuje się jako morderstwo.
Początkowo Ewa P. była sądzona za spowodowanie śmierci w wyniku nieumyślnego działania i otrzymała wyrok sześciu lat więzienia. Jednak po apelacji prokuratury oraz ponownej analizie sprawy, sąd zmienił kwalifikację czynu na morderstwo, uznając, że kierująca świadomie stworzyła zagrożenie dla życia innych uczestników ruchu. W efekcie jej kara została zaostrzona do dożywotniego pozbawienia wolności.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Ścigała się przy 180 km/h – dzieci nie miały szans
Według relacji reportera Radia ZET, Wojciecha Hernesa, feralnego dnia Ewa P. brała udział w nielegalnym wyścigu ze swoim znajomym. Na drodze, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 km/h, kobieta rozpędziła swoje auto do 180 km/h.
W trakcie szaleńczej jazdy doszło do czołowego zderzenia z pojazdem, w którym podróżowała czteroosobowa rodzina. Dwoje dzieci, w wieku czterech i sześciu lat, poniosło śmierć na miejscu.
Sąd uznał, że kobieta celowo podjęła działania, które mogły doprowadzić do tragedii. Jak donosi Radio ZET, w uzasadnieniu wyroku podkreślono, że jej zachowanie było "rażąco lekkomyślne" i wskazywało na "świadome ignorowanie zasad ruchu drogowego oraz bezpieczeństwa innych uczestników".
Łagodniejszy wyrok dla wspólnika
Znajomy Ewy P., który również brał udział w wyścigu, został skazany na cztery lata pozbawienia wolności za współudział w nielegalnych wyścigach samochodowych. Jak donosi Radio ZET, jego kara była znacznie łagodniejsza, ponieważ nie był bezpośrednio odpowiedzialny za wypadek.
Wyrok w sprawie jest prawomocny. Sprawa Ewy P. wywołała szeroką debatę publiczną, zwracając uwagę na problem nielegalnych wyścigów samochodowych w Niemczech oraz konsekwencje lekkomyślnej jazdy.