Razem okradały luksusowe auta. Siostry trafiły do aresztu

Dwie siostry pochodzące z Legnicy zostały aresztowane w związku z kradzieżą kosztownych części samochodowych na terenie Krakowa. Łączna wartość skradzionych elementów oszacowana została na około 150 tysięcy złotych. Kobietom grozi do 5 lat więzienia.

Obie siostry trafiły do tymczasowego aresztu  Obie siostry trafiły do tymczasowego aresztu
Źródło zdjęć: © KWP w Krakowie
Malwina Witkowska

W ostatnim czasie krakowska policja prowadziła śledztwo w sprawie serii kradzieży, które dotknęły właścicieli luksusowych samochodów. Funkcjonariusze z Komisariatów Policji I i VI w Krakowie otrzymywali liczne zgłoszenia dotyczące znikających wkładów lusterek oraz radarów z pojazdów.

Jak ustalono, złodzieje działali w nocy z 18 na 19 lutego, koncentrując się głównie na rejonie Śródmieścia i Podgórza. Ich łupem padały przede wszystkim część aut renomowanych marek.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Groźne potrącenie na pasach w Bartoszycach. Rowerzysta nie miał szans

Sprawą zajęli się śledczy z Wydziału ds. Przestępczości Przeciwko Mieniu Komisariatu Policji I w Krakowie. Po dokładnej analizie zebranego materiału dowodowego funkcjonariusze wytypowali osoby mogące stać za tym procederem.

Razem okradały samochody

16 marca policjanci udali się do Legnicy, gdzie w jednym z mieszkań zatrzymali 33-letnią kobietę podejrzewaną o udział w kradzieżach. Następnie, w innej części miasta, ujęto jej wspólniczkę, 31-letnią siostrę. Obie kobiety przewieziono do komisariatu przy ul. Pędzichów w Krakowie, gdzie zostały przesłuchane.

Zatrzymanym kobietom przedstawiono łącznie piętnaście zarzutów kradzieży zuchwałej - poinformowali mundurowi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Sąd Rejonowy w Krakowie, po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału dowodowego, zdecydował o zastosowaniu wobec sióstr środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Zatrzymanym kobietom postawiono zarzuty kradzieży szczególnie zuchwałej, za co – zgodnie z obowiązującymi przepisami – grozi im kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Jak przekazali śledczy, sprawa ma charakter rozwojowy.

Wybrane dla Ciebie