Trzy osoby nie żyją. Kierowca był pijany. Prokuratura stawia zarzuty

Danuta Pałęga
pijany, kierowca, samochodu, zatrzymany, policja, polska, alkomat, alkohol, nietrzeźwy, promil, alkotest, tester, alkoholowa, policyjna, policjant, ruch drogowy, zagrożenie, trzeźwy, niebezpieczny, akcja, wypadek, sprawca, wypadku, droga, miasto, weekend, alkosensor, wypity, wino, beer, likier, piwo, warszawa, europa, stop, na gazie, drogówka, gliny, radar, radiowóz, poranek, na kacu, dmuchaj, telefon, mobilny

W Grochowem (woj. podkarpackie) doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęły trzy młode osoby. - Po zderzeniu kierowca lawety opuścił pojazd i kontynuował ucieczkę pieszo. Po przebiegnięciu około 200 metrów został zatrzymany przez jednego z funkcjonariuszy policji - przekazał prok. Dubiel. Mężczyzna, w momencie wypadku będący pod wpływem alkoholu, usłyszał zarzuty.

Najważniejsze informacje

  • Kierowca lawety uciekał przed policją, będąc pod wpływem alkoholu.
  • W wyniku wypadku zginęły trzy osoby w wieku 12, 18 i 19 lat.
  • Sprawcy grozi kara do 25 lat więzienia.

Tragiczny wypadek w Grochowem

W poniedziałkowy wieczór w miejscowości Grochowe doszło do tragicznego wypadku. Kierowca lawety, będący pod wpływem alkoholu, nie zatrzymał się do kontroli policyjnej i rozpoczął ucieczkę.

Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Mielcu podjęli w miejscowości Grochowe próbę zatrzymania kierowcy pojazdu ciężarowego typu laweta marki Mercedes, którego styl i technika jazdy wskazywały, że może znajdować się pod wpływem alkoholu - przekazał prok. Andrzej Dubiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Morderstwo drogowe. Jak karać pijanych kierowców? Mocne słowa na ulicy

Podczas wspomnianej ucieczki, 43-letni Artur C. uderzył w samochód osobowy marki Seat Toledo. Pojazd, którym podróżowały trzy osoby, wypadł z drogi i uderzył w betonowy słup energetyczny. Wszyscy pasażerowie - 19-letnia kobieta, jej 12-letni brat oraz 18-letni chłopak, obywatel Niemiec - zginęli na miejscu.

Zarzuty dla kierowcy

Prokuratura Rejonowa w Mielcu postawiła kierowcy zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Artur C. przyznał się do zarzutów, ale odmówił składania wyjaśnień.

Oprócz zarzutów związanych z wypadkiem, Artur C. usłyszał także oskarżenie o kierowanie gróźb karalnych wobec członka rodziny. Do tego zarzutu się nie przyznał. Prokuratura wniosła o trzymiesięczny areszt dla podejrzanego. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 25 lat pozbawienia wolności.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"