Uchodźca zgwałcił śpiącą kobietę. Zero skruchy. Horror w Irlandii
Przed sądem w Dublinie (Irlandia) zapadł wyrok w sprawie brutalnego gwałtu, do którego doszło po imprezie w 2021 roku. Sędzia Karen O’Connor, wymierzając karę siedmiu lat pozbawienia wolności, podkreśliła, że wysłuchanie telefonu ofiary na numer alarmowy było dla niej przerażające i nigdy nie zapomni treści.
Do wstrząsających wydarzeń doszło 18 grudnia 2021 roku. Ofiara i sprawca znali się wcześniej - mieszkali w tym samym kompleksie. Pamiętnej nocy oboje uczestniczyli w przyjęciu urodzinowym, a następnie udali się na tzw. "after party" do mieszkania znajomego - informuje dublinlive.ie.
Z relacji przedstawionej przed sądem wynika, że kobieta, czując zmęczenie, położyła się spać w sypialni. Nie zdejmowała ubrania, jedynie buty i płaszcz. W pewnym momencie przebudziła się, czując przeszywający ból. Szybko zorientowała się, że jest gwałcona.
Mimo że kobieta próbowała odepchnąć napastnika, ten przygniatał ją za ramiona do łóżka, uniemożliwiając ucieczkę. Dopiero po chwili, gdy poczuła strukturę włosów sprawcy, zrozumiała, że nie jest to mężczyzna, z którym łączyły ją bliskie relacje, co spotęgowało jej przerażenie.
Po walce udało jej się uciec z mieszkania i natychmiast zadzwonić pod numer 999. Na jej ciele - głównie na ramionach - policja stwierdziła później liczne sińce będące śladem szarpaniny.
"Wstrząsające"
Kluczowym dowodem w sprawie było nagranie zgłoszenia na numer alarmowy, które odtworzono podczas procesu. Sędzia Karen O’Connor zwróciła się bezpośrednio do ofiary, mówiąc:
Usłyszenie pani głosu na tym nagraniu było wstrząsające. To, jak pani wtedy brzmiała... to nie jest telefon, o którym będę mogła zapomnieć - zaznaczyła, cytowana przez dublinlive.ie.
Dodatkowo sąd zapoznał się z nagraniem rozmowy, w której sprawca w lekceważący sposób sugerował innemu mężczyźnie, że ten również powinien odbyć stosunek z kobietą. Sędzia określiła postawę oskarżonego jako wysoce niepokojącą.
Mimo miażdżących dowodów i werdyktu ławy przysięgłej, mężczyzna nie przyznał się do winy. Przez cały proces utrzymywał, że do zbliżenia doszło za zgodą kobiety. Nie wyraził żadnego żalu ani skruchy za wyrządzoną krzywdę.
Sprawca, pochodzący z Afryki Zachodniej uchodźca, który wcześniej mieszkał w Libii i Wielkiej Brytanii, został skazany na siedem lat więzienia.
Sędzia O’Connor pochwaliła ofiarę za niezwykłą odwagę, jaką wykazała się podczas procesu, zaznaczając, że jej postawa może pomóc innym ofiarom gwałtu zrozumieć, że nie są same.