Wciągnął 18-latkę pod pociąg. Bulwersujące wieści o sprawcy z Hamburga
Dwie osoby zginęły potrącone przez pociąg metra w Hamburgu. Jak ustalono, 25-letni Sudańczyk wciągnął 18-letnią Irankę i razem z nią zginął pod kołami maszyny. Portal bz-berlin.de podaje, że mężczyzna był już wcześniej notowany, a świadkowie donoszą o dziwnym zachowaniu 25-latka na peronie.
Tragedia miała miejsce w czwartek (29 stycznia) na stacji metra Wandsbek Markt w Hamburgu. Jak dotychczas ustalono, 25-letni obywatel Sudanu złapał 18-letnią Irankę i razem z nią rzucił się pod nadjeżdżający pociąg. Oboje zginęli na miejscu. Dochodzenie jest prowadzone w kierunku zabójstwa. - Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym nagrania wideo oraz zeznania świadków, które są obecnie analizowane - przekazała policja w Hamburgu.
Portal bz-berlin.de dotarł do nowych informacji w sprawie. Jak czytamy, według śledczych obecnie nie ma żadnych przesłanek wskazujących na wcześniejszą znajomość między Sudańczykiem i Iranką. Wiadomo, że 25-latek w ostatnim czasie mieszkał w ośrodku dla uchodźców w Hamburgu i był notowany przez organy ścigania.
"W przeszłości miał wielokrotnie zwracać na siebie uwagę agresywnym i brutalnym zachowaniem. Jeszcze dwa dni wcześniej miało dojść do czynnej napaści na funkcjonariuszy" - donosi serwis bz-berlin.de. Mężczyzna miał zostać zatrzymany, ale wkrótce potem go zwolniono.
Kilku świadków zdarzenia miało twierdzić, że 25-latek zachowywał się tak, jakby znajdował się pod wpływem alkoholu. - Mężczyzna chodził wzdłuż peronu, a następnie złapał stojącą tam przypadkową młodą kobietę i wciągnął ją na tory - donosi niemiecki portal.