Zabójstwo na Bali. Ścigają morderców Igora Komarowa
Interpol szuka pięciu mężczyzn podejrzanych o zabójstwo Igora Komarowa - informuje ukraińska "Pravda". Mężczyzna został porwany na Bali pod koniec lutego. Syn ukraińskiego biznesmena był torturowany i żądano za niego okupu.
Pod koniec lutego pojawiły się informacje o porwaniu na Bali dwóch Ukraińców - Jermaka Petrowskiego i Igora Komarowa, synów przedsiębiorców z Dniepru. Temu pierwszemu udało się uciec.
Za Komarowa porywacze zażądali okupu w wysokości 10 milionów dolarów. Mężczyzna był torturowany i brutalnie zamordowany. Służby znalazły jego rozczłonowane ciało. Badania DNA pomogły w ustaleniu tożsamości. Komarow spędzał urlop na Bali ze swoją partnerką, która apelowała w sieci o pomoc w jego odnalezieniu, a po śmierci zalewała się łzami.
Jak podaje ukraińska "Pravda", Interpol, na wniosek indonezyjskich organów ścigania, umieścił pięć osób podejrzanych na międzynarodowych listach gończych. Oznaczono ich "czerwonymi notami" oraz opublikowano zdjęcia.
Wśród podejrzanych znajduje się trzech obywateli Ukrainy: 34-letni Denis Galuszko, 28-letni Roman Mielnik i 42-letni Wasyl Nemesz. Czwarta osoba to obywatel Rosji, 29-letni Mykoła Petryk i obywatel Kazachstanu, 27-letni Władysław Achanow.
Według lokalnych śledczych trzy osoby opuściły terytorium Indonezji, a dwie mogą nadal przebywać w kraju. Do tej pory zatrzymano 33-letniego Nigeryjczyka. Gabriel Chukwuebuka, posługując się fałszywym belgijskim paszportem, wynajął pojazd dla grupy porywaczy.