Zamach w Moskwie. Radiowóz wysadzony w powietrze
W nocy z 23 na 24 lutego doszło do eksplozji radiowozu policyjnego w rejonie dworca Sawiolowskiego w Moskwie. Zginął funkcjonariusz drogówki, dwóch policjantów trafiło do szpitala.
Najważniejsze informacje
- Wybuch nastąpił w nocy, w pobliżu placu przy dworcu Sawiolowskim w Moskwie.
- Zginął policjant z drogówki, dwóch kolejnych zostało rannych i przewiezionych do szpitala.
- Śledczy mówią o działaniach sprawcy i wszczęli postępowanie ws. zamachu na funkcjonariusza oraz obrotu ładunkami wybuchowymi.
W nocy z 23 na 24 lutego w rejonie dworca Sawiolowskiego w Moskwie doszło do wybuchu. Jak podają rosyjskie źródła, w tym kanały Baza i Mash, eksplozja miała miejsce na placu przy dworcu. Informację potwierdziła również stołeczna policja.
Według komunikatu, do radiowozu policji drogowej, w którym znajdowali się funkcjonariusze, podszedł nieznany mężczyzna. W tym momencie doszło do detonacji urządzenia, którego rodzaj i pochodzenie nie zostały jeszcze ustalone.
O zdarzeniu jako pierwsza poinformowała redakcja Meduzy, powołując się na oficjalne rosyjskie komunikaty. Służby wciąż prowadzą dochodzenie w sprawie wybuchu i bezpieczeństwa w okolicy dworca.
3 tys. ciał ukraińskich żołnierzy w wagonach. Przerażające nagranie
Rosyjski Komitet Śledczy poinformował o tragicznym wypadku, w którym zginął funkcjonariusz Policji Drogowej, a dwóch innych policjantów zostało rannych i trafiło do szpitala. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, co zrobił sprawca przed wybuchem. Podejrzany zginął na miejscu. Media, w tym kanał Mash, opisują go jako zamachowca samobójcę.
Rosyjski Komitet Śledczy wszczął śledztwo w sprawie ataku na policję w Moskwie. Postępowanie prowadzone jest na podstawie art. 317 rosyjskiego kodeksu karnego, dotyczącego zamachu na życie funkcjonariusza, oraz art. 222.1 o nielegalnym posiadaniu i obrocie materiałami wybuchowymi. Śledczy uważają incydent za celowy atak na policję.
Nie wiadomo jeszcze dokładnie, ile ładunku wybuchowego użył sprawca i jakie były wszystkie okoliczności zdarzenia.
Zamach w Moskwie. Ujawniono dane policjanta
Rzeczniczka rosyjskiego MSW, Irina Wołk, podała informacje o ofierze śmiertelnej. Starszy lejtnant policji, Denis Bratuszczenko, miał 34 lata. Do moskiewskiej policji wstąpił w marcu 2019 roku. Zostawił żonę i dwoje niepełnoletnich dzieci. Dwóch rannych policjantów trafiło do szpitala – ich stan zdrowia nie został dokładnie ujawniony.
Rosyjskie służby koncentrują się na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz analizie urządzenia, które eksplodowało przy radiowozie.