Wykopali pieniądze w saszetce. Niecodzienna historia z Piaseczna

Młody mężczyzna powiadomił policjantów z Piaseczna o napadzie. Twierdził, że dwaj mężczyźni pobili go i okradli, zabierając saszetkę z pieniędzmi. Funkcjonariusze przystąpili do weryfikowania informacji i zorientowali się, że 22-latek wszystko zmyślił, a saszetkę z pieniędzmi sam zakopał w ziemi. Znaleźli ją policjanci.

22-latek zakopał saszetkę z pieniędzmi22-latek zakopał saszetkę z pieniędzmi
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Pod koniec grudnia 2024 r. oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie odebrał zgłoszenie od 22-letniego mężczyzny, który twierdził, że został napadnięty przez dwóch nieznanych mu mężczyzn.

Poszkodowany twierdził, że napastnicy zaatakowali go w jednej z uliczek na terenie gminy Piaseczno, pobili oraz ukradli saszetkę z pieniędzmi. Następnie zostawili poturbowanego, odjeżdżając pojazdem marki mitsubishi - informuje starszy aspirant Magdalena Gąsowska z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Młody mężczyzna poinformował, że skradziono mu 22 tysiące złotych. Policjanci, sądząc, że mają do czynienia z poważnym incydentem kryminalnym, szybko przystąpili do działania. Zaangażowano nie tylko funkcjonariuszy z Piaseczna, ale też z ościennych jednostek. Na miejscu zdarzenia zjawił się technik kryminalistyki i policjanci pionu kryminalnego. Jak się okazało, wysiłek był zbędny.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Akcja na granicy z Białorusią. Polscy strażnicy nie dali się nabrać

Kurier pobił się sam, a saszetkę z pieniędzmi zakopał

Z każdą kolejną godziną w prowadzonej sprawie pojawiało się coraz więcej wątpliwości.

Policjanci skrupulatnie przeanalizowali nagrania z kamer monitoringu, ale niestety żaden zapis nie potwierdzał obecności dwóch podejrzanych ani samego napadu. Również rozpytywane przez policjantów osoby nie zauważyły żadnego podejrzanego zachowania w okolicy w czasie, gdy rzekomo miało dojść do ataku - przekazuje st. asp. Gąsowska.

22-latek miał widoczne na ciele obrażenia, ale i one wzbudziły podejrzenia funkcjonariuszy. "Ich charakter sugerował, że mogły zostać zadane w sposób nietypowy dla sytuacji opisanej przez 22-latka" - podkreśla policjantka.

W końcu poddany presji mężczyzna przyznał, że wymyślił całą historię. Sam zadał sobie obrażenia, aby uwiarygodnić zgłoszenie, a saszetkę z pieniędzmi zakopał w ziemi. St. asp. Gąsowska w rozmowie z o2.pl potwierdziła, że to funkcjonariusze wykopali saszetkę.

Wszystkie pieniądze, które były w tej saszetce, pochodziły z rozwozu paczek. To był grudzień, okres przedświąteczny, więc kurierzy mieli sporo paczek do rozwiezienia - mówi nam policjantka.

22-latkowi grozi więzienie

Jak słyszmy, w ustaleniu całego przebiegu zdarzenia pomógł monitoring osoby prywatnej. To właśnie po tym, co policjanci zobaczyli na nagraniu, stwierdzili, że napadu nie było. "Zaczęli z 22-latkiem rozmawiać, rozpytywać. Wtedy zorientowali się, że mężczyzna całą tę historię sobie po prostu wymyślił" - relacjonuje funkcjonariuszka.

Tym sposobem ten, który miał być pokrzywdzonym w tej sprawie, nagle stał się podejrzanym. Usłyszał zarzut karny zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie, składania fałszywych zeznań oraz przywłaszczenia pieniędzy. Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Piasecznie postanowił o objęciu 22-latka policyjnym dozorem - informuje Gąsowska.

Teraz młodemu mężczyźnie grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Policjantka poinformowała nas, że saszetka widoczna na zdjęciu została zakopana przez "pokrzywdzonego, który okazał się podejrzanym" w niedalekiej odległości od miejsca rzekomego napadu.

Zgłosił napad, którego nie było
Zgłosił napad, którego nie było © Materiały policyjne
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Bliscy ofiar tak mówią o Sebastianie M. "Czy bogaci ludzie mogą wszystko?"
Bliscy ofiar tak mówią o Sebastianie M. "Czy bogaci ludzie mogą wszystko?"
88-latkę wybudził hałas. Brutalny rozbój na seniorce
88-latkę wybudził hałas. Brutalny rozbój na seniorce
Gwałt na nieletniej. Żołnierz WOT z zarzutami. MON reaguje
Gwałt na nieletniej. Żołnierz WOT z zarzutami. MON reaguje
Wyrok dla zabójczyni Polki. "Zachowałaś się jak potwór"
Wyrok dla zabójczyni Polki. "Zachowałaś się jak potwór"
"Miała przy sobie nóż". Sceny grozy w autobusie
"Miała przy sobie nóż". Sceny grozy w autobusie
Gwałciciel na wolności. Powodem błąd sędziego. Oburzenie w Niemczech
Gwałciciel na wolności. Powodem błąd sędziego. Oburzenie w Niemczech
To nie było wychłodzenie. Tragedia na przystanku
To nie było wychłodzenie. Tragedia na przystanku
Chorwacja i Słowenia zatrzymały kurierów. Pomogła Straż Graniczna
Chorwacja i Słowenia zatrzymały kurierów. Pomogła Straż Graniczna
Bestialski atak na dworcu PKP. Wiadomo, dlaczego to zrobili
Bestialski atak na dworcu PKP. Wiadomo, dlaczego to zrobili
Przyszedł na policję. "Powiedział, że zabił żonę". Dramat w Słowikach
Przyszedł na policję. "Powiedział, że zabił żonę". Dramat w Słowikach
Atak nożem w Londynie. 13-latek krzyczał "Allahu Akbar"
Atak nożem w Londynie. 13-latek krzyczał "Allahu Akbar"
Zatrzymali samochód do kontroli. W środku 21 kg marihuany
Zatrzymali samochód do kontroli. W środku 21 kg marihuany