Zgwałcił i zabił 18-latkę. Oprawcą brat. Koszmar na Karaibach
Wstrząsające szczegóły śmierci 18-letniej Anny Kepner z USA ujrzały światło dzienne. Prokuratorzy po raz pierwszy oficjalnie postawili zarzuty jej 16-letniemu przyrodniemu bratu, oskarżając go o gwałt i celowe zabójstwo podczas rodzinnych wakacji na Karaibach.
Do tragicznych zdarzeń doszło w listopadzie 2025 roku na pokładzie statku wycieczkowego Carnival Horizon. Z najnowszego aktu oskarżenia wynika, że 16-latek (przedstawiany w dokumentach jedynie jako T.H.) będzie sądzony jak osoba dorosła. Grozi mu kara dożywotniego więzienia - podaje "New York Post".
Choć nastolatek został zatrzymany już w lutym, początkowo postawiono mu zarzuty jako nieletniemu. Nowa decyzja ławy przysięgłych zmienia status sprawy. T.H. został oskarżony o morderstwo oraz napaść na tle seksualnym.
Z dokumentów wynika, że 16-latek, który miał przejawiać "obsesję" na punkcie starszej siostry, zmusił ją do czynności seksualnej, a następnie brutalnie zamordował. Oficjalną przyczyną zgonu 18-latki było uduszenie.
Ciało było owinięte w koc
Zbrodnia wyszła na jaw 7 listopada, pod koniec sześciodniowego rejsu po Karaibach. Ciało Anny, owinięte w koc i przykryte kamizelkami ratunkowymi, zostało ukryte pod łóżkiem w kabinie, którą dzieliła z rodzeństwem. Makabrycznego odkrycia dokonała pokojówka.
Anna Kepner była utalentowaną gimnastyczką i cheerleaderką. W maju miała ukończyć Temple Christian School w Titusville.
Rodzina dziewczyny poinformowała, że Anna wiązała swoją przyszłość ze służbą ojczyźnie - tuż przed wyjazdem na rejs przeszła pomyślnie testy kwalifikacyjne do wojska. Zamiast planowanej uroczystości zakończenia szkoły i rozpoczęcia kariery militarnej, bliscy muszą mierzyć się z niewyobrażalną tragedią wewnątrz własnej rodziny.