Do gwałtu doszło jesienią 2023 roku podczas imprezy halloweenowej w studenckim klubie. Ofiara, będąca w towarzystwie przyjaciółek, nagle straciła orientację, według adwokatki kobiety "zgasło jej światło". Miała problemy z utrzymaniem równowagi i wymagała pomocy innych osób, aby się nie przewrócić.
Według relacji oskarżonego, to ofiara miała nawiązać kontakt, pytając go o adres nocnego sklepu. Następnie wspólnie udali się do jego mieszkania, gdzie - jak twierdzi student - doszło do stosunku za jej zgodą.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Serwis nos.nl podaje, że sąd nie przychylił się do tej wersji wydarzeń i stwierdził jednoznacznie, że mężczyzna "wykorzystał jej stan upojenia alkoholowego" i że kobieta nie była w stanie wyrazić świadomej zgody na kontakty seksualne.
Media informują, że prokuratura domagała się kary trzech lat więzienia, jednak sąd podjął inną decyzję. Zdaniem sędziego, 24-letni student "przekroczył granice tego, co jest dopuszczalne", ale ponieważ jest jeszcze młody i ma czystą kartotekę, a poza tym jest "osobą utalentowaną i zaangażowana zarówno prywatnie, jak i zawodowo", został uznany za winnego, ale nie usłyszał wyroku pozbawienia wolności.
Student musi zapłacić 3500 euro odszkodowania na rzecz ofiary. Utrzyma czyste kartoteki, co umożliwia mu dalszą karierę w medycynie - chyba że dopuści się kolejnego przestępstwa, wtedy wyrok zostanie odwieszony.
Czytaj także: Polska kapliczka na ustach Anglików. "Obiekt drwin"
Student zawieszony
Początkowo belgijska telewizja VRT informowała, że ofiara była zadowolona z faktu uznania gwałtu przez sąd. Później jednak jej adwokat doprecyzował, że kobieta jest co najwyżej usatysfakcjonowana, że sąd uznał jej krzywdę, ale jest również zszokowana brakiem rzeczywistej kary. Jak dodał adwokat, ofiara miała nadzieję, że student nigdy nie zostanie dopuszczony do zawodu lekarza.
W związku z wyrokiem sądu, uniwersytecki szpital w Leuven tymczasowo zawiesił mężczyznę, który odbywał tam specjalizację w zakresie ginekologii.