Nożownik z wypożyczalni quadów stanął przed sądem. Tak się tłumaczył

W czwartek sala Sądu Rejonowego w Zakopanem stała się areną sporu, który od miesięcy tlił się na górskich polach — konflikt między turystycznym biznesem a właścicielami ziemi zakończył się atakiem nożem. Sprawa trafiła do sądu. Stanisław G. przyznał się do winy.

Anna Wajs-Wiejacka
Stanisław G. przyznał się do winy
Stanisław G. przyznał się do winy  (© PAP | Grzegorz Momot)

Najważniejsze informacje

  • Przed Sądem Rejonowym w Zakopanem ruszył proces właściciela wypożyczalni quadów oskarżonego o atak nożem.
  • Oskarżony przyznał się do czynu i przeprosił; drugi z oskarżonych nie przyznał się do winy.
  • Sprawa wpisuje się w szerszy konflikt o jazdę quadami po prywatnych gruntach na Podhalu.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, pierwsza rozprawa odbyła się w Sądzie Rejonowym w Zakopanem. Na ławie oskarżonych zasiadł Stanisław G., prowadzący wypożyczalnię pojazdów terenowych, który oskarżony jest o atak nożem na jednego z właścicieli gruntów, których pola były niszczone przez pojazdy terenowe udostępniane turystom.

Z aktu oskarżenia wynika, że Stanisław G. dwukrotnie zadał ciosy nożem, kierując ostrze w okolice obojczyka i szyi poszkodowanego. Prokuratura ocenia, że naraziło to pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Śledczy zarzucili też kierowanie gróźb pozbawienia życia oraz działanie publicznie i z błahego powodu, z rażącym lekceważeniem prawa. Na ławie oskarżonych znalazł się także Kamil T., który miał uderzyć osobę nagrywającą zdarzenie.

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 18.12

Stanisław G. przyznał się do winy, Kamil T. nie

Stanisław G. przyznał, że popełnił oba czyny i przeprosił za zachowanie. Wyjaśnił, że wcześniej wypił ćwierć litra wódki. Twierdził jednocześnie, że pokrzywdzony bywał konfliktowy i agresywny. Oskarżony utrzymywał, że nie chciał nikogo zranić nożem, a zamierzał zadać cios pięścią; dodał też, że Kamil T. miał próbować rozdzielić uczestników zajścia. Odmówił odpowiedzi na pytania prokuratora i oskarżyciela posiłkowego.

Kamil T. nie przyznał się do winy. Oświadczył, że znalazł się na miejscu przypadkowo i nie zgadza się z zarzutem naruszenia nietykalności. Według jego relacji chciał wytrącić telefon osobie nagrywającej, aby nie utrwalano jego wizerunku. Zaznaczył, że spór o quady trwa w okolicy od lat. Mieszkańcy wskazywali na dewastację pól, hałas i ryzyko dla bezpieczeństwa, co doprowadziło do uchwał w Zakopanem, Kościelisku i Poroninie ograniczających rekreacyjne korzystanie z pojazdów terenowych.

Regulacje lokalne i postulaty zmian w prawie

Samorządy wprowadziły zakaz jazdy po polach, łąkach i prywatnych drogach bez zgody właściciela, limity prędkości, ograniczenia godzinowe oraz zakaz jazdy w większych grupach. Po ataku nożem lokalne władze, w tym starosta tatrzański, apelowały o ogólnokrajowe regulacje: system koncesji i wyznaczanie tras przejazdów. Wobec Stanisława G. zastosowano dozór policyjny, poręczenie 10 tys. zł oraz zakaz kontaktu i zbliżania się do pokrzywdzonego. Sąd odroczył rozprawę; kolejne terminy mają zostać wyznaczone.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"