16-latek zgwałcił, gdy spała. To początek dramatu. Wyrok w Walii
Przed sądem koronnym w Cardiff (Walia) zapadł wyrok w sprawie drastycznego ataku, do którego doszło w 2023 roku. Alfie Lee, który w chwili popełnienia przestępstwa miał 16 lat, został uznany za winnego gwałtu na śpiącej dziewczynie. Sędzia nie miał wątpliwości co do winy nastolatka.
Do tragicznego zdarzenia doszło przed trzema laty. Z ustaleń śledztwa oraz dowodów przedstawionych w trakcie procesu wynika, że Lee wykorzystał moment, w którym jego ofiara spała - podaje walesonline.co.uk. Dziewczyna obudziła się w trakcie ataku, co sędzia Shomon Khan określił jako traumatyczne doświadczenie o "poważnych skutkach psychologicznych".
Podczas rozprawy ofiara zdecydowała się na odczytanie poruszającego oświadczenia. Opisała w nim, jak dramatycznie zmieniło się jej życie po ataku. Skarżyła się na znaczne pogorszenie zdrowia psychicznego oraz "ograniczoną jakość życia". Przyznała jednak, że choć proces był dla niej kolejną traumą, wyrok skazujący pozwala jej w końcu zamknąć ten rozdział.
Biegli uznali, że 19-letni dziś mężczyzna stanowi wysokie zagrożenie dla kobiet oraz ogółu społeczeństwa. Wskazano na jego rażący brak dojrzałości oraz zerowy poziom empatii wobec ofiary - zaznacza walesonline.co.uk.
Oto wyrok dla 19-latka
Obrońca nastolatka, Christopher Evans, argumentował, że główną okolicznością łagodzącą jest wiek oskarżonego oraz jego trudne dzieciństwo. Sędzia jednak uznał, że nie tłumaczy to jego brutalnego aktu.
Sędzia Shomon Khan wymierzył Lee karę czterech lat pobytu w zakładzie dla młodocianych przestępców. Dodatkowo orzeczono dwuletni okres nadzoru po zakończeniu kary.
To jednak nie wszystko. Na 19-latka nałożono bezterminowy zakaz kontaktowania się z ofiarą oraz zbliżania się do niej. Lee został również na stałe wpisany do rejestru przestępców seksualnych.