25-latek znęcał się nad ciężarną partnerką. Słowa sąsiadki szokują
W Darłowie (woj. zachodniopomorskie) doszło do wstrząsającego zdarzenia. 25-letni Bartosz B. został aresztowany po tym, jak jego ciężarna partnerka zgłosiła, że przez miesiące była ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej. - Waliłam w ścianę i groziłam, że zadzwonię na policję - mówi dla "Faktu" sąsiadka z mieszkania obok.
Dramatyczne wydarzenia rozgrywały się w jednym z domów przy ul. Wałowej w Darłowie. Początkowo relacje pary wydawały się harmonijne. Mężczyzna oświadczył się swojej 23-letniej partnerce, a ta przyjęła pierścionek. Jednak sytuacja szybko uległa zmianie.
Jak relacjonuje dla "Faktu" jedna z sąsiadek Bartosza B., młody mężczyzna miał już wcześniej problemy z prawem i brak stałego zatrudnienia.
Od momentu zamieszkania pary z matką Bartosza, która poruszała się na wózku, sytuacja była początkowo spokojna. Partnerka opiekowała się starszą panią, jednak już po wakacjach zaczęły się straszne awantury.
Wiatr przekracza 80 km/h. Nad Bałtyk nadciągnął sztorm
Kilkukrotnie słyszałam krzyk tego mężczyzny. Obrzucał kobiety wyzwiskami. Było słychać też pisk i stłumiony odgłos, jakby ciał rzucanych o ścianę - dodaje sąsiadka.
Według świadków, 25-latek stosował przemoc zarówno wobec partnerki, jak i swojej matki. W Nowy Rok 23-latka poinformowała partnera o ciąży, co zamiast radości wywołało agresję.
Czasami było tak głośno, że waliłam w ścianę i groziłam, że zadzwonię na policję - mówi sąsiadka.
25-latek znęcał się nad ciężarną partnerką? To ustaliła policja
Z ustaleń śledczych wynika, że od 3 stycznia 2026 roku kobieta była bezprawnie pozbawiona wolności w mieszkaniu. Przez ten czas doświadczała zarówno przemocy fizycznej, jak i psychicznej - była m.in. bita oraz poniżana.
W trakcie jednego z incydentów sprawca miał zaatakować ją maczetą, powodując ranę ciętą głowy o długości około 8 centymetrów. Ustalono również, że pokrzywdzona była w ciąży, a jej partner podejmował próby doprowadzenia do jej przerwania, zadając kobiecie ciosy w okolice brzucha.
7 stycznia 2026 roku kobiecie udało się uciec z mieszkania przez balkon i dotrzeć do miejsca zamieszkania bliskiej osoby. Stamtąd została zabrana przez zespół ratownictwa medycznego i przewieziona do szpitala.
Podejrzany usłyszał poważne zarzuty: znęcanie się psychiczne i fizyczne, przetrzymywanie partnerki oraz próbę przymusowego przerwania ciąży -informuje prokurator Ewa Dziadczyk. Ostatecznie sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.
Obecnie Bartosz B. usłyszał kilka zarzutów, za które grozi mu kara do ośmiu lat więzienia.