Atak w Krakowie. Matka agresora nie żyje. Szokujące, co krzyczał

W piątek (9 maja) w Parku Krakowskim doszło do napaści. Mężczyzna zaatakował kobietę, próbując ją udusić. Został zatrzymany, a w jego mieszkaniu w Skale znaleziono ciało 79-letniej matki. - Kobieta miała rany cięte i kłute szyi - mówi w rozmowie z o2.pl prokurator Oliwia Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Atak w Parku Krakowskim. Wiemy, co krzyczał sprawcaAtak w Parku Krakowskim. Wiemy, co krzyczał sprawca
Źródło zdjęć: © Youtube | Gety Images, Zakład Zieleni Miejskiej w Krakowie
Rafał Strzelec

Policjanci otrzymali w piątek (9 maja) po południu wezwanie do Parku Krakowskiego. Około 50-letni mężczyzna zaatakował kobietę siedzącą na ławce. Napastnik użył przemocy, próbując dusić ofiarę gołymi rękami. Na szczęście udało się go obezwładnić. Został zatrzymany przez policję.

Napastnik zaatakował przypadkową kobietę. Zaczął ją dusić, kneblować. Na szczęście dzięki reakcji przypadkowych świadków udało się go zatrzymać. Poszkodowana nie miała obrażeń ciała - mówi w rozmowie z o2.pl Oliwia Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przeleciał przez maskę i wpadł pod autobus. Koszmarne nagranie z Zielonej Góry

Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że mężczyzna krzyczał przed atakiem, iż lekarze zabili mu dziecko. Jeden z lokalnych portali pisał nawet, że celem ataku mogła być lekarka. Prokuratura zaprzecza tej informacji. Ofiara była przypadkowa. Wiadomo, że mężczyzna ma dorosłe dziecko, które żyje. Jego zachowanie mogło wynikać z zaburzeń psychicznych.

Atak w Krakowie. W domu sprawcy znaleziono ciało matki

Śledczy próbowali ustalić, dlaczego mężczyzna zachowywał się w irracjonalny sposób po ataku. W tym celu chcieli przesłuchać członków jego rodziny. Gdy policja udała się na miejsce, dokonano makabrycznego odkrycia. W mieszkaniu było ciało 79-letniej matki sprawcy ataku w Krakowie.

Kobieta miała rany cięte gardła i szyi. Trwają ustalenia, czy mężczyzna przyczynił się do jej śmierci. Czynności z udziałem mężczyzny zaplanowano na niedzielę - tego dnia usłyszy także zarzuty - mówi nam prok. Oliwia Bożek-Michalec

To kolejna brutalna zbrodnia w ostatnich dniach: 1 maja w Mławie znaleziono ciało 16-letniej Mai, z kolei 7 maja na Uniwersytecie Warszawskim jeden ze studentów zaatakował siekierą 53-letnią kobietę. Ofiara zginęła na miejscu. Poszkodowany został ochroniarz uczelni. Podejrzani ws. obu tych zbrodni są w rękach policji, z czego pierwszy podejrzany czeka na ekstradycję z Grecji.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu
"Mojej żonie grożono śmiercią". Sebastian M. zaczął mówić na procesie
"Mojej żonie grożono śmiercią". Sebastian M. zaczął mówić na procesie
Młody motocyklista nie żyje. W sieci krążą plotki. Mamy stanowisko policji
Młody motocyklista nie żyje. W sieci krążą plotki. Mamy stanowisko policji
Młody chłopak nie żyje. Ogromna tragedia
Młody chłopak nie żyje. Ogromna tragedia
Nieobyczajne sceny w oknie. "To nie jest jednorazowy incydent"
Nieobyczajne sceny w oknie. "To nie jest jednorazowy incydent"