Dokonał masakry na Bondi Beach. Wysunął dwa żądania

Naveed Akram dokonał masakry na australijskiej plaży Bondi Beach. 24-latek skierował dwie prośby będąc na szpitalnym oddziale w zakładzie karnym. Prosił o rozmowę z muzułmańskim kapelanem oraz kopię Koranu. Jednocześnie, wiadomo jak zachowuje się za kratami.

Naveed Akram dokonał masakry.Naveed Akram dokonał masakry.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

Naveed Akram oskarżony o strzelaninę na plaży Bondi w Australii, w której zginęło 15 osób, przebywa na sali szpitalnej w zakładzie karnym w Golburn pod ścisłym nadzorem policji. To jednostka, do której trafiają najwięksi zamachowy. Jednocześnie jest izolowany od innych więźniów.

Do zamachu doszło podczas obchodów Chanuki 14 grudnia. 24-letniemu mężczyźnie pomagał ojciec, który został zastrzelony przez policję w czasie zamachu.

Naveed Akram podczas hospitalizacji poprosił o wizytę muzułmańskiego kapelana oraz egzemplarz Koranu - informuje "The Daily Telegraph". Ahmed Kilani, kapelan współpracujący z Służbą Więzienną Nowej Południowej Walii, spełnił prośbę Akrama i spotkał się z nim na około 10-15 minut.

Osoby, które opiekują się w szpitalu zamachowcem, opisują go jako uprzejmego oraz bezproblemowego.

Kilani tuż po zamachu w sieci napisał, że jest muzułmaninem. Zapewnił, że nie ma miejsca na przemoc "wobec niewinnych ludzi" w żadnej wierze.

- Islam naucza o świętości życia, współczuciu i stawaniu w obronie ludzkości w chwilach bólu, takich jak ta. Składam najgłębsze kondolencje rodzinom i bliskim osób, które straciły życie - napisał i pożegnał rabina Elę Schlangera, który również zginął w zamachu.

Ahmed Kilani wspierał również rodziny ofiar zamachu z 2019 roku. Wówczas na meczety w Nowej Zelandii napadł 28-letni Australijczyk Brenton Tarrant.

Sprawca został oskarżony o 51 morderstw, 40 prób usiłowania morderstwa i dokonanie aktu terroryzmu. Do marca 2020 nie przyznawał się do zarzutów. Skazano go na dożywocie bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe.

Doświadczyłem osobiście ogromnego bólu emocjonalnego. Do dziś muszę zachować spokój, kiedy opowiadam o swoich przeżyciach, żeby się nie załamać. Przez tydzień musiałam radzić sobie, śpiąc po 3-4 godziny dziennie, wspierając rodziny ofiar, myjąc ciała zmarłych, uczestnicząc codziennie w pogrzebach i udzielając wywiadów mediom - opisał w sieci traumatyczne wydarzenia Kilani.
Wybrane dla Ciebie
Pielęgniarka z Niemiec zatrzymana. Karygodne zachowanie
Pielęgniarka z Niemiec zatrzymana. Karygodne zachowanie
Klęczeli i nagrywali. Wstrząsające kulisy wypadku w Warszawie
Klęczeli i nagrywali. Wstrząsające kulisy wypadku w Warszawie
Zamach na Bondi Beach. Australia zaostrza prawo
Zamach na Bondi Beach. Australia zaostrza prawo
Napadł na nastolatków z Ukrainy. Sąd potraktował go surowo
Napadł na nastolatków z Ukrainy. Sąd potraktował go surowo
Konsola i filmy na DVD. Matka Bartosza G. chce zmian dla syna
Konsola i filmy na DVD. Matka Bartosza G. chce zmian dla syna
Ukradł busa firmy kurierskiej. Tragedia. Aż wyleciał z auta
Ukradł busa firmy kurierskiej. Tragedia. Aż wyleciał z auta
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora