Generał chwalił się torturami Ukraińców. Szokujące słowa

Dziennikarze projektu "Schematy" ujawnili prywatne wiadomości rosyjskiego generała Romana Djemurczjewa. W korespondencji generała znajdują się opisy wstrząsających zbrodni, jak katowanie ukraińskich jeńców, a także kontrowersyjne materiały wideo, które pokazują dodatkowe szczegóły tych aktów.

Ukrainian Teams Assemble FPV Drones Near Kostyantynivka
KOSTIANTYNIVKA FRONTLINE, UKRAINE - FEBRUARY 11: Anti-drone netting forms a tunnel above the road between Druzhkivka and Kostiantynivka on the Kostiantynivka frontline, where numerous burned-out Ukrainian military vehicles remain along the route as mobile patrol units of the Armed Forces of Ukraine monitor the area and open fire at suspected enemy drones to protect military traffic and secure the supply corridor amid ongoing hostilities in the Donetsk region on February 11, 2026 in Kostiantynivka Frontline, Ukraine. (Photo by Kostiantyn Liberov/Libkos/Getty Images)
LibkosGenerał chwalił się torturami Ukraińców. Szokujące słowa
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | "Projekty", Libkos
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Dziennikarze przeanalizowali korespondencję generała Romana Djemurczjewa.
  • W wiadomościach padają opisy tortur i zabójstw ukraińskich jeńców oraz pogarda wobec rosyjskiej armii i służb.
  • Materiały zweryfikowano z udziałem ekspertów oraz żołnierzy walczących przeciw Rosji.

Dziennikarze dotarli do wielu prywatnych wiadomości i nagrań głosowych rosyjskiego generała Romana Djemurczjewa, obecnie zastępcy dowódcy 20. armii.

Jak dowiedzieli się dziennikarze "Schematów", dane przekazali ukraińscy żołnierze. Autentyczność materiałów potwierdzili eksperci z National Center for Media Forensics na Uniwersytecie Kolorado w Denver oraz międzynarodowego Centrum Badań Danych DARC.

Dodatkowo weryfikacji zdarzeń dokonali żołnierze Trzeciego Korpusu Armijnego na odcinku limanowskim. Materiały mają pokazywać realne działania rosyjskiego dowództwa i sytuację na froncie.

3 tys. ciał ukraińskich żołnierzy w wagonach. Przerażające nagranie

W korespondencji Djemurczjew miażdży rosyjskie wojsko i służby. Nazywa Rosjan "armią debili i zdrajców". Skarży się także na przełożonych, w tym na dowódcę armii Olega Mitiajewa, z którym miało dochodzić do awantur. Uderza również w oficerów wysokiego szczebla, m.in. Michaiła Teplińskiego, Olega Własowa, Andrieja Sierdiukowa czy Igora Kapliję. O FSB pisze wulgarnie, zarzucając jej bierność i kontrolę "kto ile ukradł".

Chcę jak najszybciej wy*** tę armię, tę skończoną wojnę. Kłamcy, ch*** i tchórze - napisał.

Generał podkreśla, że Rosja rzuca na pole walki tzw. mięso armatnie, czyli żołnierzy bez żadnego większego przygotowania. - Przyprowadzamy ich w nocy - chwalił się.

Najmocniejsze fragmenty dotyczą zbrodni na ukraińskich jeńcach. Dziennikarze "Schematów” opisują nagranie z grudnia 2024 r. spod Makijiwki: "Ukraińscy żołnierze poddają się, a rosyjscy wojskowi "dobijają" ich saperskimi łopatkami".

W innej wymianie wiadomości pada relacja o zabiciu pojmanego obrońcy na Zaporożu, którego - jak opisuje generał - "żołnierze dobijali w okopie". Djemurczjew miał również wysyłać zdjęcia obciętych uszu.

W korespondencji pojawia się sugestia, że niekiedy obowiązywał rozkaz, by nie brać jeńców. Generał oferuje też pojmanego żołnierza FSB-owcowi o pseudonimie "Greka".

U mnie jest jeden jeniec, mogę ci go podarować. Siedzi w jamie. Co z nim zrobić, "utylizować", czy oddać tobie? - napisał w szokujący sposób.

Dzięki zdjęciu z czatu "Schematy" ustaliły, że chodziło o 42-letniego ochotnika z Zaporoża. Mężczyzna spędził w niewoli ponad półtora roku, był bity i rażony prądem. W lecie 2025 r. doszło do wymiany i wrócił do domu.

Weryfikacja i reakcja generała

Dziennikarze przed publikacją zweryfikowali źródła, porównując dane z relacjami żołnierzy walczących z 20. armią na froncie. W materiale wskazano na systemowe nadużycia, o których pisał też amerykański Instytut Studiów nad Wojną, podkreślając przymus do popełniania zbrodni i tortur.

Autorzy próbowali uzyskać komentarz Djemurczjewa. Po usłyszeniu pytań o zbrodnie wojenne podwładnych, generał rozłączył się, a następnie zablokował możliwość kontaktu.

Z ustaleń wynika, że Djemurczjew wcześniej dowodził 42. dywizją w składzie 58. armii. W 2023 r. otrzymał stopień generała majora z nadania Władimira Putina, a rok później objął funkcję zastępcy dowódcy 20. armii.

Wybrane dla Ciebie
Sebastian M. po wypadku wyciągnął telefon. Przyjechał "starszy człowiek"
Sebastian M. po wypadku wyciągnął telefon. Przyjechał "starszy człowiek"
57-latek w rękach "łowców głów". W tle aplikacja FBI
57-latek w rękach "łowców głów". W tle aplikacja FBI
76-latka straciła 110 tys. zł. "Odbierak" wpadł z narkotykami i kolegą
76-latka straciła 110 tys. zł. "Odbierak" wpadł z narkotykami i kolegą
Zaczął ją rozbierać. 18-latek zaatakował biegającą 43-latkę
Zaczął ją rozbierać. 18-latek zaatakował biegającą 43-latkę
Śląska policja uderza w mafię śmieciową. Siedem kolejnych zatrzymań
Śląska policja uderza w mafię śmieciową. Siedem kolejnych zatrzymań
"Jestem Polakiem". Skandaliczny atak na ciężarną Ukrainkę
"Jestem Polakiem". Skandaliczny atak na ciężarną Ukrainkę
Brutalna napaść w Szczecinie. 15-latek z Ukrainy ciężko ranny
Brutalna napaść w Szczecinie. 15-latek z Ukrainy ciężko ranny
Ukradł 25 butelek wina. Policjanci ujawnili to w jego mieszkaniu
Ukradł 25 butelek wina. Policjanci ujawnili to w jego mieszkaniu
Samochód zderzył się z łosiem. Kierowca zginął na miejscu
Samochód zderzył się z łosiem. Kierowca zginął na miejscu
Horror w centrum Kalisza. Kopnął go w głowę. 16-latek zatrzymany
Horror w centrum Kalisza. Kopnął go w głowę. 16-latek zatrzymany
Było ślisko. Tragedia na Mazowszu. Nie żyje kobieta
Było ślisko. Tragedia na Mazowszu. Nie żyje kobieta
Kobieta z dwoma krzyżami. Pokazali wizerunek. Poznajesz?
Kobieta z dwoma krzyżami. Pokazali wizerunek. Poznajesz?
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2