"Jesteś bardzo piękna". Wstrząsająca historia z USA. Nagrał 26-latkę

To miała być podróż marzeń - samotna wyprawa z Australii do Kalifornii i Nevady. Tymczasem 26-letnia Sally Grace Contarino rozpłynęła się w powietrzu tuż przed planowanym powrotem do domu. W sprawie pojawia się coraz więcej mrocznych i zagadkowych wątków.

Wstrząsające doniesienia z Australii.Wstrząsające doniesienia z USA.
Źródło zdjęć: © Instagram, Police
Mateusz Domański

Śledczy analizują każdy ślad, a kluczowym elementem układanki stało się nagranie zarejestrowane przez przypadek przez lokalnego influencera - podaje "New York Post".

Zaledwie kilka dni przed zaginięciem, 17 czerwca, Sally Contarino znalazła się w kadrze nagrania wykonanego za pomocą inteligentnych okularów Meta przez jednego z twórców internetowych. Wideo, które trafiło do sieci, budzi dziś dreszcze.

Widać na nim mężczyznę, który parkuje samochód pod sklepem. Podchodzi do palącej papierosa Sally.

Pomyślałem, że jesteś bardzo piękna. Czy mógłbym przypadkiem dostać twój numer? – pyta mężczyzna. – Mam chłopaka – odpowiada krótko Sally.

Mężczyzna przeprasza i pyta, czy dziewczyna na niego czeka - relacjonuje "New York Post". Gdy ta zaprzecza i mówi, że chce tylko dokończyć papierosa i wejść do środka, nieznajomy szybko wraca do samochodu, odpala silnik i odjeżdża. W kontekście późniejszych wydarzeń ta sytuacja wywołuje ogromny niepokój śledczych i internautów.

Wysłała taką wiadomość

Kolejne dni przynoszą jeszcze więcej pytań. 19 czerwca Sally wysłała wiadomość do swoich przyjaciół:

Właśnie mam zamiar wejść na Lone Mountain, a potem wracam do domu. Jutro mam lot - napisała.

Tego samego wieczoru, około godziny 22:30, 26-latka była widziana w Timbers Bar & Grill, gdzie wypłaciła pieniądze z bankomatu. Kierowniczka lokalu, Jocelyn Zeigler-Arthur, wspominała, że dziewczyna była spokojna i wyglądała na zadowoloną. Nic nie zapowiadało nadchodzącego dramatu.

Kamery monitoringu zarejestrowały, jak wczesnym rankiem 20 czerwca Sally wraca do swojego hotelu - Bungalows Hostel. Mieszkańcy twierdzą, że obiekt ten znajduje się w wyjątkowo niebezpiecznej okolicy Las Vegas, gdzie często dochodzi do przestępstw.

Rano 20 czerwca Sally powiedziała obsłudze hostelu, że wraca po swoje bagaże później. W pobliskiej kawiarni zamówiła śniadanie i proteinowe smoothie, po czym wsiadła do autobusu jadącego w kierunku Mount Charleston - góry niezwykle popularnej wśród turystów szukających ucieczki przed upałami. Sally kochała góry i była już tam wcześniej.

Prawdopodobnie wysiadła z autobusu, by udać się na szlak. Od tamtej pory nikt jej jednak nie widział.

Dziewczyna nie wróciła do hostelu po swoje rzeczy. Bilet na autobus dalekobieżny linii Greyhound do Los Angeles, skąd miała odlecieć z powrotem do Melbourne, nie został zeskanowany. Monitoring na dworcu nie zarejestrował jej obecności.

Wybrane dla Ciebie