Jak podaje "New York Post", chodzi o 37-letnią Lesli Lambeth Bryant, która usłyszała dwa zarzuty dotyczące nieprzyzwoitego zachowania wobec nieletnich oraz zarzut seksualnego wykorzystywania małoletniego drugiego stopnia. Według śledczych do przestępstw miało dojść w listopadzie 2025 r.
Z dokumentów sądowych wynika, że pokrzywdzonymi są uczniowie Orange High School w miejscowości Hillsborough. Bryant pracowała tam jako szkolna pedagog. Prokuratura twierdzi, że kontaktowała się z nimi za pośrednictwem aplikacji Snapchat, wysyłając im zdjęcia i filmy zawierające treści o charakterze seksualnym.
O podejrzeniach wobec pracownicy szkoły władze placówki zostały poinformowane na początku czerwca. Kobieta została natychmiast zawieszona z zachowaniem wynagrodzenia, a sprawę przekazano do biura szeryfa. Kilka dni później, 12 czerwca, zrezygnowała z pracy.
W oficjalnym oświadczeniu władze szkół hrabstwa Orange podkreśliły, że "kwestie związane z bezpieczeństwem i dobrem uczniów traktują niezwykle poważnie". Dodano również, że po otrzymaniu informacji o możliwym niewłaściwym zachowaniu pracownicy "natychmiast przeprowadzono wewnętrzną analizę i zawieszono ją z zachowaniem wynagrodzenia".
Przedstawiciele okręgu szkolnego zaznaczyli także, że ponieważ sprawa ma obecnie charakter karny, wszelkie informacje dotyczące śledztwa i postawionych zarzutów będą przekazywane przez biuro szeryfa hrabstwa Orange. Na razie Bryant przebywa w areszcie. Śledztwo w sprawie nadal trwa.