"Narzeczona ISIS" na wolności? Sąd w Melbourne podejmie decyzję
W Melbourne sąd zdecyduje, czy Zeinab Ahmad, znana jako "narzeczona ISIS", zostanie zwolniona z aresztu za kaucją do czasu procesu. Podczas rozpraw ujawniono materiały, w tym broszury ISIS, które miały usprawiedliwiać przemoc seksualną oraz handel zniewolonymi kobietami.
Najważniejsze informacje
- Sąd w Melbourne ma rozstrzygnąć w sprawie kaucji dla 31-letniej Zeinab Ahmad oskarżonej o zbrodnie przeciwko ludzkości.
- Funkcjonariusz Australijskiej Policji Federalnej opisał w sądzie broszury ISIS dopuszczające gwałty, handel i "dyscyplinowanie" uprowadzonych kobiet.
- Prokuratura twierdzi, że Ahmad nie była tylko świadkiem, lecz miała współuczestniczyć w zniewoleniu Jazydki kupionej w 2017 r. za 10 tys. dolarów.
Według informacji "Daily Mail", jeśli sąd zgodzi się na zwolnienie, Ahmad miałaby zamieszkać u swojego wujka Abrahama Abbasa. Mężczyzna zaoferował poręczenie finansowe w wysokości 75 tys. dolarów. Policja jednak sprzeciwia się wypuszczeniu, twierdząc, że zagrożenie dla społeczeństwa jest zbyt duże i nie da się go zmniejszyć nawet przy zastosowaniu warunków kaucji.
Podczas rozprawy przedstawiono również informacje o materiałach propagandowych ISIS oraz instrukcjach tej organizacji. Funkcjonariusz Australijskiej Policji Federalnej zeznawał o broszurze wydanej przez ISIS pod tytułem "Su’al wa-Jawab fi al-Sabi wa-Riqab" ("Pytania i odpowiedzi o braniu jeńców i niewolników").
Według jego relacji dokument ten miał zawierać treści, które uzasadniają przemoc seksualną wobec kobiet w niewoli oraz ich sprzedaż, kupno i wymianę
"To najsmutniejsza rzecz". Poruszeni nową produkcją dla dzieci
"Podręcznik" ISIS i relacje o zniewoleniu Jazydki
W sądzie omawiano także treści z numeru 9 magazynu "Dabiq" z 9 maja 2015 r. W publikacji miał się znajdować tekst "Slave-girls or Prostitutes", który miał bronić praktyk związanych z przemocą seksualną i zachęcać do zawierania małżeństw ze zniewolonymi kobietami.
Funkcjonariusz Australijskiej Policji Federalnej Marc Clendenning mówił również o innej broszurze z 2015 r., która miała uzasadniać branie do niewoli osób uznanych za "niewiernych" oraz wskazywać upokorzenie jako jeden z celów takich działań.
Prokuratura twierdzi, że Zeinab Ahmad wyjechała do Syrii około 2015 r. wraz z rodziną i przebywała na terenach kontrolowanych przez ISIS. Kluczowym wątkiem sprawy była historia Jazydki, której danych nie ujawniono. Według ustaleń sądu miała ona zostać porwana w wieku 15 lat po tym, jak bojownicy ISIS zabili jej matkę i brata.
Następnie przez lata była przekazywana między członkami organizacji. Prokuratura twierdzi, że rodzina Ahmad miała kupić ją w 2017 r. za 10 tys. dolarów podczas Ramadanu. W sądzie przytoczono również słowa skierowane do ofiary, że została "kupiona do pracy domowej i celów seksualnych".
Zeinab Ahmad wiedziała o traktowaniu zniewolonej dziewczyny, a gdy rodziców nie było w domu, miała przejmować nadzór.
Oskarżona była odpowiedzialna za wszystko, jeśli jej rodziców nie było w domu. Była jak zastępca - zeznawał Clendenning. Wspomniano też, że rodzina miała przy sobie zarówno dokumenty ISIS, jak i australijskie, a sama Ahmad miała posiadać identyfikator organizacji.
Wpisy w mediach społecznościowych i dalsze decyzje sądu
W postępowaniu pojawiły się również cytaty ze wpisów przypisywanych Ahmad w mediach społecznościowych, mające świadczyć o poparciu dla ISIS.
Drużyna Australii ma więcej krwi na rękach niż ISIS na swoich nożach" - miała napisać w maju 2015 r. W innym wpisie z tego okresu pojawiło się: "Spośród 200 Australijczyków, którzy wyjechali z Australii, żeby dołączyć do ISIS, trzech decyduje się wrócić... trzech na 200. Wystarczy."
Obrona ma przekonywać, że oskarżona jest ofiarą i nie stanowi zagrożenia, natomiast policja podtrzymuje stanowisko o "niedopuszczalnym ryzyku" w razie zwolnienia.