Nie żyje 6-letni Tomek. Poruszające słowa dyrektorki przedszkola

Warszawa w żałobie po dramacie na Grochowie. Po zderzeniu dwóch aut jedno z nich z impetem wpadło na chodnik i potrąciło przechodniów. W wyniku wypadku 6-letni Tomek zmarł w szpitalu. Teraz głos zabrała dyrektorka przedszkola, do którego uczęszczał chłopiec.

Nie żyje 6-letni Tomek. Poruszające słowa dyrektorki przedszkolaNie żyje 6-letni Tomek. Poruszające słowa dyrektorki przedszkola
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Obara
Agnieszka Potoczny-Łagowska

O sprawie pisze Fakt.pl. Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w poniedziałek, 19 stycznia br., po godz. 13 w Warszawie. Ford kierowany przez 28-letnią kobietę (podczas skrętu w ulicę Zamieniecką) miał wymusić pierwszeństwo na jadącej prosto Toyocie. Uderzenie było tak silne, że Toyota gwałtownie dachowała i wpadła na chodnik przy przejściu dla pieszych.

Dramat na skrzyżowaniu Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie. Nie żyje 6-letni Tomek

Na trotuarze czekało wówczas kilka osób, w tym pani Małgorzata z 6-letnim synkiem Tomkiem. Ratownicy reanimowali chłopca i przewieźli go do szpitala, ale niestety nie udało się go uratować. Pozostali ranni także trafili do lecznic. Jedna z poszkodowanych, pani Karolina, według relacji Fakt.pl wciąż czeka na operację.

Kierowcy Forda i Toyoty zostali już zatrzymani. Postawiono im zarzuty z artykułu 177 paragraf 1 i 2 kodeksu karnego. Za te grozi im do 8 lat za kratkami.

6-latek potrącony w Warszawie. Dyrektorka przedszkola zabrała głos

Jak ustalił Fakt.pl, chwilę przed dramatem Tomek bawił się ze swoimi kolegami i koleżankami w przedszkolu. Potem odebrała go mama, Małgorzata, i razem kierowali się w stronę ulicy Wiatracznej na przystanek tramwajowy.

Teraz dla tabloidu wypowiedziała się dyrektorka placówki, do której uczęszczał chłopiec. Nie chciała jednak udzielać zbyt szczegółowych informacji. Przyznała, iż Tomuś "był bardzo dobrym dzieckiem".

My wszyscy bardzo to przeżywamy. Potrzebujemy spokoju, podobnie jak rodzina chłopca - mówiła dyrektorka przedszkola w rozmowie z gazetą.

Także lokalni świadkowie nie kryli poruszenia. - Niech pan patrzy. Nawet osoby bezdomne zostawiają zabawki i palą znicze. To nie do pomyślenia, co się stało - wyjawiła reporterowi tabloidu mieszkanka okolicy, pani Irena.

Wybrane dla Ciebie
Skatowali 1,5-roczne dziecko. Sąsiedzi tłumaczą, że "nic nie widzieli"
Skatowali 1,5-roczne dziecko. Sąsiedzi tłumaczą, że "nic nie widzieli"
Polacy w krytycznym stanie. Nowe ustalenia po tragedii w Niemczech
Polacy w krytycznym stanie. Nowe ustalenia po tragedii w Niemczech
Brutalne zabójstwo na Nowym Świecie. "Mówił do mnie, że umrze"
Brutalne zabójstwo na Nowym Świecie. "Mówił do mnie, że umrze"
Skandal w ukraińskiej armii. Zastępca dowódca torturował żołnierzy
Skandal w ukraińskiej armii. Zastępca dowódca torturował żołnierzy
Wciągnęli go do bagażnika. Piekło 19-latka trwało wiele godzin
Wciągnęli go do bagażnika. Piekło 19-latka trwało wiele godzin
6-letni Tomek nie żyje. Porażające słowa. Mówi, co robią tam kierowcy
6-letni Tomek nie żyje. Porażające słowa. Mówi, co robią tam kierowcy
Noga wystawała spod ziemi. Odkopali ciało. Od 30 lat nie wiadomo, kim jest
Noga wystawała spod ziemi. Odkopali ciało. Od 30 lat nie wiadomo, kim jest
Nie żyje 6-latek. Tak doszło do tragedii. Jest nagranie
Nie żyje 6-latek. Tak doszło do tragedii. Jest nagranie
To on zginął w Warszawie. Postawili zdjęcie 6-latka. "Aniołek"
To on zginął w Warszawie. Postawili zdjęcie 6-latka. "Aniołek"
Jej ciało było w stanie rozkładu. Ruszył proces po zabójstwie
Jej ciało było w stanie rozkładu. Ruszył proces po zabójstwie
10-latek pobity przez kolegów. Przypomnieli, co działo się w szkole
10-latek pobity przez kolegów. Przypomnieli, co działo się w szkole
Pielęgniarka z Niemiec zatrzymana. Karygodne zachowanie
Pielęgniarka z Niemiec zatrzymana. Karygodne zachowanie