Ofiar mogło być więcej. Media: Łukasz G. miał listę
Podwójne morderstwo w Kadłubie (woj. opolskie) wstrząsnęło całym krajem. Teraz pojawiły się informacje, z których wynika, że 17-latek mógł planować zabicie większej liczby osób.
Po zabiciu 86-letniej prababci i 38-letniego ojczyma Łukasz G. opublikował w sieci nagranie. Przyznał, że zabił "dwóch osobników" w domu oraz że odpowiada za kilka ostatnich alarmów bombowych na terenie Polski.
Mówiąc o powodach zbrodni, wskazał na osobę z pracy, która miała mu dokuczać. - Może przez to, że nie umiałem za dużo - opowiedział.
Przerastało mnie to, a ojciec mnie zmuszał do tego. To jest koniec - kontynuował Łukasz G.
Chciał zabić więcej osób?
Serwis opolska360.pl nieoficjalnie ustalił, że 17-latek miał listę osób, które planował zabić.
Po makabrycznej zbrodni w domu miał o poranku pojawić się na przystanku PKS w Kadłubie. Prasa podaje, że G. następnie udał się do Opola.
Ale gdy okazało się, że jego plan nie wypali, ruszył do Krapkowic. Tam wytypował kolejną ofiarę. Nasi informatorzy twierdzą, że miała to być młoda kobieta - zaznaczono.
Dziennikarze portalu opolska360.pl rozmawiali z funkcjonariuszem z pionu kryminalnego z Opola, który potwierdził, że 17-latek miał przygotowane zestawienie osób, które chciał pozbawić życia.
To nie jest normalne, żeby takie nagrania i plany upubliczniać - zaznaczył policjant.
Łukasz G. został zatrzymany w czwartek (26 lutego), a w piątek (27 lutego) doprowadzono go do prokuratury.
Podejrzanemu przedstawiono zarzuty związane z dokonaniem podwójnego morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi mu od 15 do 30 lat pozbawienia wolności. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i obecnie składa obszerne wyjaśnienia - przekazał Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, w rozmowie z PAP.