Pogryzł dziecko w parku. To nielegalny imigrant. Poruszenie w USA
Do wstrząsającego zdarzenia doszło w jednym z parków w San Antonio w Teksasie (USA). 3-letnia dziewczynka została brutalnie zaatakowana przez mężczyznę. Jak podaje NY Post, napastnik miał znajdować się pod wpływem silnego narkotyku, co doprowadziło do skrajnie agresywnego zachowania wobec dziecka i jego matki. Amerykanie są poruszeni atakiem.
Jak podaje NY Post, 18 kwietnia rodzina wybrała się na spokojne popołudnie do Espada Park. W pewnym momencie matka, Gabriella Perez, zaprowadziła córkę do łazienki. Gdy wracały, mężczyzna nagle rzucił się w ich stronę. Złapał kobietę za włosy i uderzył ją, a następnie zaatakował jej dziecko.
Według relacji matki, cytowanej przez NY Post, napastnik powalił 3-letnią Amelię na ziemię, przyciskał ją i w wyjątkowo brutalny sposób zaatakował jej twarz. Dziewczynka doznała poważnych obrażeń, w tym ran po ugryzieniach, oraz straciła dwa przednie zęby.
Świadkowie ruszyli na pomoc
Świadkowie zdarzenia natychmiast zareagowali. Kilka osób rzuciło się, by odciągnąć napastnika od dziecka, a na miejsce wezwano służby ratunkowe. Według relacji, sytuacja była na tyle dramatyczna, że niektórzy świadkowie sięgnęli po broń, a tłum ostatecznie obezwładnił agresora do czasu przyjazdu policji.
Ranna dziewczynka została przewieziona do szpitala, gdzie lekarze udzielili jej pomocy. Jak relacjonuje matka, dziecko było w stanie szoku i nie reagowało na ból, co dodatkowo podkreśla skalę traumy.
Kim był napastnik?
Jak podaje NY Post, sprawcą ataku jest 24-letni Atharva Vyas, nielegalny imigrant z Indii. Mężczyzna miał wcześniej problemy z prawem — został aresztowany za napaść już kilka miesięcy po przyjeździe do USA w 2023 roku na wizie studenckiej.
Według informacji przytaczanych przez NY Post, mimo wcześniejszego zatrzymania, nie został deportowany, ponieważ uznano, że jego przestępstwo nie było wystarczająco poważne. Dopiero później cofnięto jego wizę.
Zarzuty i reakcje władz
Po ataku Vyas został zatrzymany i osadzony w ośrodku hrabstwa Bexar. Postawiono mu zarzuty m.in. ciężkiego uszkodzenia ciała dziecka oraz napaści. Władze federalne oraz przedstawiciele służb bezpieczeństwa wskazują, że do tragedii można było nie dopuścić. Krytykują decyzje, które pozwoliły mężczyźnie pozostać w kraju mimo wcześniejszych incydentów.
Rodzina walczy o powrót do normalności
Rodzina dziewczynki zmaga się obecnie z ogromną traumą. Matka podkreśla, że jej córka bardzo się zmieniła — boi się zasypiać i nie radzi sobie z emocjami po ataku. Rodzina prosi o wsparcie i modlitwę, starając się skupić na leczeniu i powrocie do zdrowia.