Zbiorowy gwałt na plaży w Anglii. To byli migranci. "Drapieżna wataha"
Trzech ubiegających się o azyl mężczyzn zostało uznanych za winnych wielokrotnego zgwałcenia kobiety na plaży w Brighton - informuje "The Telegraph". Atak, opisany jako "cyniczny, drapieżny i bezduszny", miał miejsce po tym, jak ofiara odłączyła się od swoich znajomych podczas nocnego wyjścia.
26-letni Irańczyk Abdulla Ahmadi oraz Egipcjanie: 20-letni Karin Al-Danasurt i 25-letni Ibrahim Alshafe, zaatakowali kobietę we wczesnych godzinach porannych 4 października ubiegłego roku. Według aktu oskarżenia zachowywali się jak "drapieżna wataha", gdy około godziny 5:45 rano dostrzegli pijaną kobietę zataczającą się na promenadzie.
W czwartek ława przysięgłych w Hove Crown Court uznała całą trójkę za winnych gwałtu - podkreśla "The Telegraph". Podczas procesu wyszło na jaw, że Al-Danasurt był w Egipcie skazany za morderstwo i uciekł z kraju, aby uniknąć długoletniego więzienia.
33-letnia ofiara spędzała wieczór w klubie nocnym, gdzie spożyła znaczną ilość alkoholu. Pod koniec nocy straciła kontakt z przyjaciółmi i sama opuściła lokal. Gdy szukała znajomych w pobliskim Burger Kingu, zaczepiło ją dwóch oskarżonych. Monitoring zarejestrował, jak cztery minuty później mężczyźni prowadzą ją wzdłuż nabrzeża.
Odtworzyli dramatyczne chwile
Alshafe podtrzymywał kobietę, obejmując ją ramieniem, podczas gdy Ahmadi prowadził grupę na plażę. Na nagraniach widać, jak kobieta przewraca się na rampie i jest podnoszona przez Alshafe.
Ofiara została zaciągnięta za niewielki domek. Tam, gdy znajdowała się w stanie ograniczonej świadomości, Ahmadi i Alshafe zgwałcili ją. Chwilę później dołączył do nich Al-Danasurt, który filmował zdarzenie telefonem, śmiejąc się i wielokrotnie wyzywając kobietę.
Prokurator Hanna Llewellyn-Waters powiedziała, że mężczyźni tej nocy "polowali" i działali jak "drapieżna wataha". Stwierdziła, że nie postrzegali ofiary jako człowieka, lecz jako kawałek "mięsa", dodając:
Była wielokrotnie wykorzystywana dla ich seksualnej satysfakcji i rozrywki, a rozrywka ta została uzyskana częściowo poprzez jej upodlenie - zaznaczała.
Kobieta zeznała, że nie pamięta, jak znalazła się na plaży. Pamięta jedynie odzyskiwanie i ponowną utratę przytomności podczas bycia "wykorzystywaną" przez trzech mężczyzn.
Wszyscy trzej agresorzy to migranci, których wnioski o azyl zostały odrzucone - wnioski Al-Danasurta i Ahmadiego jeszcze przed incydentem, a wniosek Alshafe w weekend, w którym doszło do gwałtu.
Mężczyznom, którzy odwołują się od decyzji o nieprzyznaniu azylu, grozi teraz deportacja. Wyroki zostaną ogłoszone w późniejszym terminie.