Ponad trzy lata piekła. Wielokrotne gwałty na Wyspach. Oto oprawca
41-letni Aftab Zulfiqar usłyszał wyrok 13 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna przez lata znęcał się nad swoją partnerką, kontrolując każdy aspekt jej życia i dopuszczając się wielokrotnych gwałtów.
15 kwietnia 2026 roku przed sądem w Manchesterze (Wielka Brytania) zapadł wyrok w sprawie, która wstrząsnęła lokalną społecznością. Aftab Zulfiqar został uznany winnym dwóch zarzutów gwałtu oraz stosowania przemocy psychicznej - czytamy na stronie internetowej gmp.police.uk.
Para była w związku przez trzy lata, jednak - jak wynika z zeznań ofiary - jej gehenna trwała znacznie dłużej. Zulfiqar stosował wobec kobiety drastyczne metody kontroli: decydował o tym, co może ubrać, kiedy ma spać, co jeść i pić, a nawet z kim wolno jej rozmawiać. Systematycznie izolował ją od przyjaciół i rodziny.
Presja, jaką wywierał na kobietę, przenosiła się również na płaszczyznę zawodową. Ciągłe żądania kontaktu w godzinach pracy doprowadziły ostatecznie do tego, że kobieta straciła zatrudnienie, co jeszcze bardziej uzależniło ją od oprawcy. W trakcie trwania związku Zulfiqar wielokrotnie dopuszczał się gwałtów, manipulując ofiarą i wmawiając jej, że przemoc seksualna w relacji nie jest przestępstwem.
Mimo przeżytej traumy, w październiku 2023 roku kobieta zdobyła się na heroiczny krok. Wykorzystała funkcję LiveChat, aby dyskretnie zgłosić przestępstwo na policję. To zgłoszenie doprowadziło do aresztowania Zulfiqara. Nawet po zatrzymaniu mężczyzna nie zaprzestał nękania - publikował w mediach społecznościowych posty dotyczące śledztwa i osób w nie zaangażowanych, co poskutkowało osadzeniem go w areszcie śledczym we wrześniu 2024 roku.
"Czułam, że muszę przepraszać za wszystko"
W oświadczeniu odczytanym w sądzie kobieta opisała destrukcyjny wpływ związku na jej psychikę:
Wmawiał mi tak często, że jestem brzydka i bezwartościowa, że w końcu w to uwierzyłam. Dziś walczę o pewność siebie i boję się spotykać z kimkolwiek. Czułam, że muszę go przepraszać za wszystko - raz zniszczył moją suszarkę i zaatakował mnie fizycznie tylko dlatego, że on sam nadepnął na wtyczkę - mówiła.